|
Remont silnika czas zacząć |
| Autor |
Wiadomość |
Franki


Pomógł: 2 razy Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 747 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2010-03-11, 22:53
|
|
|
Też malowałem żaroodpornym tyle że suszyłem w normalnych awrunkach piwnicznych i czerwonym to się koledzy z rodobty śmiali że niby motopompa... też bez podkładu i trzyma się dobrze tylko trochę mi gaźnik strzelał i w jednej okolicy jest już troche usyfiony ale niedługo zabieram się za kolejny silnik (znaczy poprzedni) bo z tego nie jestem zadowolony także chyba też na czarno walnę tym razem... ładna robota, ale grunt żeby się sprawował bo u mnie mimo pasowania tłoków i pierścieni to jakoś ta ostatnia wersja mulasta i strasznie paliwożerna jest, na tyle że nawet bałem się spalanie sprawdzać |
_________________ bende-niebende-bende-bende-niebende-bende
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- - |
|
|
|
 |
Gieroy


Pomógł: 12 razy Dołączył: 24 Gru 2005 Posty: 703 Skąd: W-wa
|
Wysłany: 2010-03-12, 01:34
|
|
|
Ja jeszcze raz o materiale na śruby i szpilki do głowicy. Fabryczne śruby są klasy 10.9 czyli jest to stal o duzej wytrzymałości. Wiekszośc pospolitych śrub i szpilek jest z materiału dużo słabszego. Na śrubie łatwo zobaczyc z czego jest zrobiona a na szpilkach nie ma oznaczen. Tak że szpilki mogą wyglądac pieknie a byc w rzeczywistości słabiutkie. Taka słaba szpilka czy śruba nie trzyma jak trzeba jak sie ją dokreca dużym momentem przewidzianym dla mocnego materiału, może sie ukrecic przy montażu i łatwiej sie rozciąga (popuszcza) przy temperaturze i podczas pracy silnika (od ciśnienia w cylindrach).
A wiadomo co sie dzieje jak głowica nie dociska uszczelki tak jak trzeba |
_________________ "Samochody Syrena nie są na pewno pojazdami na wskroś nowoczesnymi" mgr inż. Z. Glinka |
|
|
|
 |
arturromarr
105CL, 224


Pomógł: 17 razy Dołączył: 03 Lip 2006 Posty: 1261 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-03-12, 10:21
|
|
|
A czy szpilki od Wartburga by pasowały tam gdzie nie jest mocowany filtr, ktoś mi mówił , że są krótsze mają 10cm?
Czy oryginalnie w Syrenie wszystkie szpilki są równe, czy te mocujące filtr są dłuższe? |
_________________ Syrena to auto dla racjonalizatorów i przodowników pracy. |
|
|
|
 |
Gieroy


Pomógł: 12 razy Dołączył: 24 Gru 2005 Posty: 703 Skąd: W-wa
|
Wysłany: 2010-03-12, 16:43
|
|
|
Wg. katalogu, oryginalnie w syrenie to szpilki powinny byc tylko dwie tam gdzie idzie filtr. W rzeczywistosci to chyba ilosc szpilek zalezala od tego ile piw wypil rano brygadzista. Ale z pewnoscia wszystkie sa tej samej dlugosci.
I jeszcze, jak zastosujesz szpilki to nakretki powinny tez byc odpowiednie - wyzsze i z dobrej stali - szwedzkiej a nie radzieckiej. |
_________________ "Samochody Syrena nie są na pewno pojazdami na wskroś nowoczesnymi" mgr inż. Z. Glinka |
|
|
|
 |
Franki


Pomógł: 2 razy Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 747 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2010-03-12, 20:06
|
|
|
| Osobiście w silniku mojej Syry było pół na pół. Tak właściwie to szpilki są potrzebne tylko wtedy jeśli potrzbujesz coś zamontować na głowicy dalej i chyba faktycznie powinny być tylko dwie. Co do długości to nie mam zielonego pojęcia, ale jak będą dłuższe to chyba nie szkodzi, gorzej jak braknie te 5 mm żeby dobrze skręcić. Jak czas pozwoli to postaram się jutro zorientować w temacie śrub i szpilek w tym sklepie co ja kupowałem kiedyś to dam znaka jak to wygląda... |
_________________ bende-niebende-bende-bende-niebende-bende
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- - |
|
|
|
 |
arturromarr
105CL, 224


Pomógł: 17 razy Dołączył: 03 Lip 2006 Posty: 1261 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-03-12, 21:09
|
|
|
Blok odebrany od szlifierza.
Czar prysł.
Okazało się dopiero teraz że nowy gwint rozjechał się z oryginalnym o jakieś 2mm.
Brzeg urwanej śruby był nieregularny, widocznie nie dość dokładnie widziałem jej środek.
No i teraz klops, po szlifie wszystko widać, może zrobiłem błąd i najpierw trzeba było planować a dopiero potem rozwiercać i gwintować.
Teraz nie wiem co robić, czy lekko rozwiercić głowice, ale nie wiem jak wpasuje się w to uszczelka.
PS:
Oczywiście jak na złość ta z boku bo mogło by ewentualnie być lekko bokiem wyszła idealnie centralnie. Szkoda, że nie na odwrót. |
_________________ Syrena to auto dla racjonalizatorów i przodowników pracy. |
|
|
|
 |
Franki


Pomógł: 2 razy Dołączył: 21 Sty 2005 Posty: 747 Skąd: Częstochowa
|
Wysłany: 2010-03-13, 23:56
|
|
|
To kiszka, musztardapo obiedzie w zasadzie, mogłeś przyłożyć głowicę, skręcić delikatnie, zrobić sobie punktak ze starej śruby ew. ubrać w termokurczkę żeby wchodził precyzyjnie w otwór i tym napunktować miejsce rozwiercania. Zrobić taki punktak wytarcczyłaby wirtarka na uchwycie i kątówka. No ale nic, 2 mm to już całkiem sporo... ale może da radę rozwiercić przelot w głowicy i dać wtedy śrubę z podkłądką, najważniejsze jest żeby śruba w bloku trzymała i nie wyskoczyła z gwitnu przy dokręcaniu... trochę ciężka sprawa, ja miałem tylko "przyjemność" wykręcania pozostałości śruby urwanej przy przykręcaniu głowicy także specjalnie nie gało roli ucelowanie w sam środek bo trzeba było tylko tam wykrętak dobrze umieścić, co też mordęga była z wytrzymałościówką i jeszcze pod blokiem, pod klatką na trawniku z "kradzioszki" musiałem to robić w deszcz i na pare dni przed sesją oj była zabawa |
_________________ bende-niebende-bende-bende-niebende-bende
-- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- -- - |
|
|
|
 |
Gieroy


Pomógł: 12 razy Dołączył: 24 Gru 2005 Posty: 703 Skąd: W-wa
|
Wysłany: 2010-03-14, 00:37
|
|
|
Jak nowy gwint jest przesuniety o 2 mm to wg. mnie sytuacja jest bardzo zła. Praktycznie w tym otworze masz tylko połowe gwintu, tam gdzie jest on naciety w bloku. Druga połowa nacieta jest w tych resztkach starej śruby co to sie jakoś trzyma w bloku na kawałku oryginalnego gwintu. Jak te resztki wydłubiesz to bedziesz miał fasolowy otwór z połową nowego i połową starego gwintu. Wg. mnie takie coś nie zadziała.
Teraz trzeba rozwiercic to na jakiś duży otwór, wkrecic albo wspawac tulejke i zrobic od nowa gwint M10 tylko już dokładnie tam gdzie ma byc. |
_________________ "Samochody Syrena nie są na pewno pojazdami na wskroś nowoczesnymi" mgr inż. Z. Glinka |
|
|
|
 |
arturromarr
105CL, 224


Pomógł: 17 razy Dołączył: 03 Lip 2006 Posty: 1261 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-03-14, 11:33
|
|
|
Wszystko przez to, że byłem za pewny siebie i myślałem, że wykręcę wykrętakiem.
Raz może nie trafiłem dokładnie w środek bo urwana śruba nie była zupełnie regularna, a dwa mogło trochę zjechać przy rozwiercaniu, ale nie przejmowałem się mocno bo miała wyjść cała śruba.
Efekt jest taki , że rozwiertak sobie nie poradził, a gwintownik poszedł bokiem.
Mam teraz pomysł, żeby wkręcić śrubę posmarowaną klejem, obciąć ja i zacząć zabawę od nowa.
Widziałem gdzieś takie kleje, które nazywają "płynnym metalem", ponoć można wlać w otwór cisnąć śrubę i jest gotowy gwint. Reklama pewnie przesadza, ale może chociaż wystarczy do scementowania kawałka śruby z blokiem.
Nowy otwór zrobiłbym tak jak należy czyli: założę głowicę jako przyrząd wiertarski który nakieruje dokładnie jak trzeba w odpowiednie miejsce.
Może jak już, będzie otwór w odpowiednim miejscu i trafie gwintownikiem w stary gwint to wkręcona szpilka na wspominany klej da radę? |
_________________ Syrena to auto dla racjonalizatorów i przodowników pracy. |
|
|
|
 |
Sikor
Eisenacher


Pomógł: 13 razy Dołączył: 12 Paź 2005 Posty: 1552 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2010-03-14, 11:55
|
|
|
| Cytat: | | Widziałem gdzieś takie kleje, które nazywają "płynnym metalem", ponoć można wlać w otwór cisnąć śrubę i jest gotowy gwint. Reklama pewnie przesadza, ale może chociaż wystarczy do scementowania kawałka śruby z blokiem. |
Są, ale dopuszczalny moment dokręcania śruby w takim gwincie, jest co najmniej śmieszny. |
_________________ Trzy cylindry, dwa takty, jeden samochód!
http://images11.fotosik.pl/31/d038c0103cbdee32.gif |
|
|
|
 |
CZESIO1958
motomaniak


Pomógł: 6 razy Dołączył: 07 Cze 2009 Posty: 724 Skąd: Mysłowice
|
Wysłany: 2010-03-14, 14:23
|
|
|
| Są kleje loctajta (czerwone) zeby je odkrecić trzeba grzać palnikiem . |
_________________ motomania na luzie |
|
|
|
 |
arturromarr
105CL, 224


Pomógł: 17 razy Dołączył: 03 Lip 2006 Posty: 1261 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 2010-03-14, 15:55
|
|
|
| Sikor napisał/a: | | Są, ale dopuszczalny moment dokręcania śruby w takim gwincie, jest co najmniej śmieszny. |
Dlatego myślę o szpilce, bo one pracują trochę inaczej, nie narażają tak gwintu na zerwanie podczas dokręcania jak śruby.
| CZESIO1958 napisał/a: | | Są kleje loctajta (czerwone) zeby je odkrecić trzeba grzać palnikiem . |
Powiedz coś bliżej, jaka jest dokładna nazwa, czy są odporne na temperatury? |
_________________ Syrena to auto dla racjonalizatorów i przodowników pracy. |
|
|
|
 |
Sikor
Eisenacher


Pomógł: 13 razy Dołączył: 12 Paź 2005 Posty: 1552 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2010-03-14, 16:14
|
|
|
| CZESIO1958 napisał/a: | | Są kleje loctajta (czerwone) zeby je odkrecić trzeba grzać palnikiem . |
Tak, ale to są kleje do gwintów zapobiegające przypadkowemu odkręceniu śruby, a nie tzw płynne gwinty. |
_________________ Trzy cylindry, dwa takty, jeden samochód!
http://images11.fotosik.pl/31/d038c0103cbdee32.gif |
|
|
|
 |
Wojt


Pomógł: 18 razy Dołączył: 02 Maj 2005 Posty: 1469 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 2010-03-14, 16:20
|
|
|
A ja uważam, że w takim przypadku trzeba w wykonany otwór wkręcić śtubę z zastosowaniem właśnie nocnego kleju do gwintów, uciąć ją równo z powierzchnią bloku i z zastosowaniem wiertarki stołowej, przy pomocy prowadzenia (jak koledzy lisali można wykorzystać do tego celu głowicę, wywiercić i nagwintować nowy otwór.
W tak wykonany otwór wkręcić szpilkę 10.8 (nie śrubę) smarując jej gwint smarem grafitowym. Powinno trzymać! |
_________________ ...no i poszedł biedaczysko, po szerokim szukać świecie czegoś, co jest bardzo blisko. |
|
|
|
 |
Sikor
Eisenacher


Pomógł: 13 razy Dołączył: 12 Paź 2005 Posty: 1552 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 2010-03-14, 16:34
|
|
|
| Wojt napisał/a: | | z zastosowaniem wiertarki stołowej |
W takim przypadku to już lepiej zrobić to na frezarce. Nie pamiętam ile w syrenie jest mięsa pomiędzy otworem śruby głowicy a cylindrem czy płaszczem wodnym, bo można na frezarce wywiercić wiekszy otwór który obejmie ten wywiercony nie w osi i albo wytoczyć tulejkę redukcyjną, albo szpilę z dwoma wymiarami gwintu.
A najprościej, najbezpieczniej - poszukać innego bloku. |
_________________ Trzy cylindry, dwa takty, jeden samochód!
http://images11.fotosik.pl/31/d038c0103cbdee32.gif |
|
|
|
 |
|
|