FORUM SYRENIARZY
Forum miłośników pozytywnie zakręconych

Relacje z remontów - a taki sobie remoncik...

kemi - 2006-03-25, 14:42
Temat postu: a taki sobie remoncik...
jako ze niedawno zaczela sie u mnie w garazu rewolucja, postanowilam zalozyc temacik o tym co sie dzieje z moja syrenka :)
bede napewno potrzebowala kilku dobrych rad i ulatwi mi to zycie jesli zaloze osobny temat ;)

kilka slow wprowadzenia: niedawno zauwazylismy wyciek oleju ze skrzyni, i dziwne dzwieki dochodzace ze sprzegla, wniosek: trzeba sie za to brac przed latem... klamka zapadla i w chwili entuzjazmu silnik zostal wyciagniety... to co sie ukazalo potem potwierdzilo, ze to juz najwyzsza pora na robienie sprzegla... wyglada masakrycznie...

przy okazji zamierzam odnowic cala komore silnika jako ze lakiernik sie nie wysilil i obecnie wyglada to niefajnie :)

licze na wsparcie ze strony doswiadczonych syreniarzy :D
i zamieszczam fotki jakby kogos ineteresowaly

[ Dodano: 2006-03-25, 15:06 ]
...

[ Dodano: 2006-03-25, 15:08 ]
...

Marcinek 77 - 2006-03-25, 15:21

mnie tez to czeka.......silnik wlozyc bo reszta juz skonczona...hamerykanska policja wyjedzie nie dlugo :piwo:
kemi - 2006-03-25, 16:23

Marcinek 77, a masz moze w zapasie to co widac na zdjeciu remoncik syrenki 029.jpg?? nie chodzi mi o caly docisk ale o ta 'lapke' czy jak to sie tam fachowo nazywa :) a dokladniej o 3 takie :)
a moze ktos inny ma na zbyciu?

Gieroy - 2006-03-25, 16:50

A czego chcesz od komory? Mi się zdaje że komorę masz niezłą.
SUPER.DAWID - 2006-03-25, 18:28

No LADNIE nawet bardzo ladnie ale nie moge sie nadziwic ze kobieta az do tego stopnia sie interesuje motoryzacja zeba az grzebac w aucie i byc brudna od smarow jestem pelen podziwu i jeszcze wiekszego szacunku. TAK trzymac. Trzymam kciuki za udany remoncik.

POZDRO 4all

PS moze po tym ostatnim foto moja dziewczyna chociaz zaakceptuje SYRENE jako auto a nie "brzydactwo"

kemi - 2006-03-25, 18:41

SUPER.DAWID, tu powinno byc jeszcze foto mojego chlopaka i mechanika zarazem ale nie zgodzil sie na publikacje :) ja sama nie daje rady to nie moj poziom mechaniki :) slabo sie znam ale i tak o wiele bardziej niz kiedys... moze na starosc wam dorownam :P na fotce czyszcze zardzewiale narzedzia bo dach w garazu nam przecieka ;(

Gieroy, a chce od komory zeby nie bylo tam rudej i tego brudu i zeby lakier nie odlazil bo narazie mozna go zeskrobac bez problemu...

ps. dodam ze doszlo jeszcze robienie wydechu i wszystko to mnie przeraza :(

sereniarz(atom1) - 2006-03-26, 00:37

a bo to jest zuch KObita! drugiej takiej nie znajdziecie ;) powodzenia w remoncie droga kolezanko Kamilo :P P bede bacznie obserwowal twoje poczynania ;-) )
cobra19_men - 2006-03-26, 09:30

chodzi ci o caly docisk sprzegla mam nowy jak chcesz
taeda - 2006-03-26, 10:50

Szanowna Towarzyszko KEMI, wiecie........
Musicie złożyć samokrytykę, bo::::::
1-----wyciek oleju i stan sprzęgła nijak się nie mają do siebie przyczynowo. Jeśłi wycieka olej tamtędy, to powodem jest korek gumowy otaczający wałek sprzęgłowy. Rzecz niesłychanie rzadka w Syrenie--te korki uszczelniające są wieczne !!!
Myślę, że po prostu nalaliście za dużo oleju i ciekło, bo nawet ten korek nie jest superszczelny gdy jest nowy.
2------po cholerę ci nowe łapki ??? Dopóki w tych łapkach (co na zdjęciu) nie przetrą się dziury na wylot ( łapka sie wówczas łamie) to trzeba tak jeździć jak jest.Kobito----słuchaj sie mnie, bo zwariujesz od tych remontów--zbędnych !!!
3---tarcza sprzęgła z okładzinami--dopóki nity nie drą docisku i koła zamachowego---ma zostać. Wystarczy ją przetrzeć benzyną ekstrakcyjną + szczotka druciana+papier toaletowy+ troche papier ścierny. Natomiast należy wcisnąć palcami smar ŁT4 do wnętrza łożyska sprzęgła poprzez tę szpare między talerzykami;;;łożyska absolutnie nie rozbieramy i wciskamy porzez tę szczelinę.
LUDZIE--nie róbcie remontów gdy nie potrzeba !!!!!!!!!

kemi - 2006-03-26, 11:45

taeda napisał/a:
Myślę, że po prostu nalaliście za dużo oleju i ciekło

to raczej niemozliwe, od prawie 4 lat jak mam syrene nikt nawet nie pomyslal zeby tam zajrzec, olej zaczal cieknac w zeszlym sezonie ale nie drastycznie, za to pod koniec to juz nie wygladalo ciekawie, oczywiscie moglm zalac nowym olejem, ale wole zlikwidowac przyczyne niz skutek... moge sie oczywiscie mylic...
taeda napisał/a:
po cholerę ci nowe łapki ??? Dopóki w tych łapkach (co na zdjęciu) nie przetrą się dziury na wylot ( łapka sie wówczas łamie) to trzeba tak jeździć jak jest
skoro juz mam rozebrane tyle i widac zuzycie i to spore, to nie mam zamiaru wracac do tego za pol roku, bo ewidentnie widac ze czas tych lapek i tarczy sie skonczyl...
taeda napisał/a:
dopóki nity nie drą docisku i koła zamachowego
nitow prawie nie ma... tarcza ma grubosc na oko ok3mm a nity sa w znacznym stopniu zdarte... sprzeglo szwankuje i nie mam zamiaru wracac do tego w srodku lata, wtedy chce sie cieszyc syrena a nie trzymac w garazu
taeda napisał/a:
Kobito----słuchaj sie mnie, bo zwariujesz od tych remontów--zbędnych !!!
moze i niepotrzebne a my jestesmy przewrazliwieni... ale czasem lepiej dmuchac na zimne niz potem przeklinac ze sie zlekcewazylo to co mozna bylo zrobic wczesniej... poki co nie mam za co siebie krytykowac ani tym bardziej mojego mechanika :> skoro on uwaza ze to bylo potrzebne to pewnie tak bylo! :) nie myslcie sobie ze nie slucham dobrych rad... ale odradzanie naprawy zuzytych elementow nie jest chyba dobre??

ps. cobra docisk mam potrzebne mi tylko te lapki ewentualnie jedna lapka moze masz gdzies luzem?

cobra19_men - 2006-03-26, 13:54

oki zobzcze czy mam luzne lapki
taeda - 2006-03-26, 20:09

skoro tak, to trzeba pomysleć o wymianie tego gumowego uszczelnienia wałka sprzęgłowego. Nigdy tego nie robiłem (przyznaję) --problem w tym skąd go brać ????
I trzeba pomyśleć, czy to aby nie wina łożyska wałka sprzęgłowego ( kiwa się i guma nie nadąża uszczelnić).
Sodoma, mówiąc pokrótce........ :klnie
PS. Co do łapek to istnieje temat naspawania listewek stalowych na zużyte końce łapek. Robiono to dawniej, a i dziś dobry spawacz zregeneruje łapki.

sereniarz(atom1) - 2006-03-26, 22:18

Kamila!! przeciez pisalem ze moge zalatwic nowa lapke!! chyba musisz dostac w oko.. jak dzwonilem i pytalem to moglas powiedizec ze chcesz!!
Fredrikson - 2006-03-26, 22:19

Taa, i może je jeszcze pod kranem zahartuje... Wybaczcie Towarzysze, ale krew mnie zalewa na samą myśl o "złotych rączkach" i niektórych specjalistach. Wymieni dziewczyna łapki i będzie napewno dobrze.
sereniarz(atom1) - 2006-03-26, 22:25

jak zrozumial ? kto jest zlota raczka a kto specjalista?
Fredrikson - 2006-03-26, 22:35

Widziałem kiedyś drewnianą podłogę w WARSZAWIE, to zrobił "złota rączka". A tłoki do dwusuwa odlana z aluminiowych sztućców, albo z kapsli butelek na mleko, to dzieło "specjalisty".
kemi - 2006-03-27, 08:07

atom nie denerwuj sie to bylo przed sciagnieciem silnika jak gadalismy :( teraz widze ze potrzebuje min jedna taka lapke bo mam drugi docisk ale jednej lapki w nim brakuje... jak mozesz to sie dowiedz od tego goscia ile chce za jadna albo od razu za 3 i juz :] tylko wiesz, to wszystko kwestia kosztow...

ps. nie stresuj sie tyle tylko ciesz swoja nowa hondzia :)
Fredrikson napisał/a:
Wymieni dziewczyna łapki i będzie napewno dobrze.
taki mam plan :) moze pozniej sie te zregeneruje, jak bedzie w przyszlosci potrzeba, narazie stawiam na nowe ;)

[ Dodano: 2006-03-27, 09:09 ]
aaa taeda dziekuje za rady, pewnie bedziemy sie jeszcze pytac o ten wyciek oleju... zalezy co moj chlopak na to zaradzi bo to jego dzialka nie moja :)

Wojt - 2006-03-27, 08:21

Taeda pisał o uszczelniaczu gumowym... dziwne, bo u mnie na wałku sprzęgłowym jest jako uszczelniacz pierścień filcowy... :???: O co chodzi?
Czyżby na pewnym etapie produkcji zmienili filcowy na simmering? Moja jest z '71.

taeda - 2006-03-27, 12:06

Faktem jest------że w Glince (stara księga) jest napisane "uszczelniacz korkowy" ale myśmy na niego zawsze mówili "gumowy" z racji wyglądu nie do zakwalifikowania.
Tak czy tak jest to miejsce trudne do uszczelnienia. W Moskwiczu jest odrzutnik oleju -zwykle zdarty i nie działający. W Późniejszych wersjach tego pojazdu zrobili już Simmeringi i też nie trzymały.....:-((((((((((. Zawsze, trochę cieknie......

Franki - 2006-03-27, 17:23

Co do tych łapek... mnie ostatnio pękła jedna jak pojechałem w wakacje na wioskę, pół drogi bez sprzęgła :/ całe szczęści wolne koło jest i nie trzeba było się nigdzie zatrzymywać... zjeździłem dobry kilometrów przez tydzień pobytu tak w poszukiwaniu nowej łapki... i wreszcie znalazłem, szukaliśmy z jednym gościem parę dobrych godzin po tych jego rupieciach i w końcu znalazła się jedna :) może i Ty tak spóbuj... pojeździć po wioskach, mnie koleś oddał za friko, a potem dokupiłem na allegro jeszcze dwie nowe, już nie pamiętam, ale jakoś po 3 zeta czy coś tędy.
P.S. Te dwie które dokupiłem nadal czekają na wymianę, bo nie mam siły wyciągać silnika po raz któryś już z kolei... straciłem rachubę :P a odstraszają mnie w sumie tylko poduszki pod silnikiem, bo tam jest kijowy dostęp żeby to odkręcić :/ od góry nie chcą iść, o ile powinny i może na tylko z pod spodu :/

sereniarz(atom1) - 2006-03-27, 21:22

no tak tak, honda sie ciagle ciesze, lapki nowe sztuk duzo duzo ma czlowiek na allegro o nicku kronosso czu jakos tak :) o ile pamietam to 5 zl za sztuke, ale to sie dowiem jeszcze:>
szczurpreriowy - 2006-03-29, 02:18

Kemi!!!
Podaj mi emaila do wysłania fotek
obudowy. Priv mi nie działa :cry:

kemi - 2006-03-29, 07:30

szczurpreriowy, oto mail: kemi@o2.pl :)

ps. nie chwalac sie dzisiaj doszla do mnie nowa rura wydechowa :DDDczyli do kompletu brakuje nowego serducha... moze w tej sprawie tez da sie cos zrobic ;)
Pozdrawiam wszystkich!

cobra19_men - 2006-03-29, 10:14

wiecorem ci poszukam tych lap jak nie to dam ci caly docisk to ci sie przyda
kemi - 2006-04-01, 08:10

szczurpreriowy, nie dostalam maila, juz nie masz ochoty na wymiane? :)

cobra19_men, i co znalazles moze docisk? albo lapki same? :) i powiedz ile bys za to chcial bo moze mnie nie stac...

Pozdrawiam

cobra19_men - 2006-04-01, 09:18

docisk mam samych lapek nimam chyba ze lapki ci sciogne a ile chce tyle co kosztuje wysylka pocztom:)
a reszte masz gratis odenie:)

kemi - 2006-04-01, 09:52

cobra19_men, jestes wielki :) jak bedziesz czegos potrzebowac to tylko napisz, jak bede miala to sluze pomoca :) reszte dogadamy na prv :)
Pozdrawiam i dziekuje ogromnie :)

cobra19_men - 2006-04-01, 12:01

no problema my syreniaze musimy sobie pomagac wkoncu niejest nas wielu:)
szczurpreriowy - 2006-04-01, 18:23

cobra19_men napisał/a:
no problema my syreniaze musimy sobie pomagac wkoncu niejest nas wielu:)

Niesty mało tak uważa

Znalazłem jedną obudowę bez gumek,
poszukam jeszcze bo mam ich parę wyczyszcze i wysle zdjęcia.
Zrobie to napewno do konca tygodnia.

kemi - 2006-04-01, 21:48

szczurpreriowy napisał/a:
cobra19_men napisał/a:
no problema my syreniaze musimy sobie pomagac wkoncu niejest nas wielu:)

Niesty mało tak uważa

to ja jestem wsrod nielicznych :) spotkalam sie z zyczliwoscia i pomoca wielu ludzi i jesli tylko jestem w stanie to oferuje rowniez swoja pomoc zawsze chetnie :)

Oki Szczurze nie spieszy sie tylko zdziwilo mnie to milczenie :) obudowa bedzie mi potrzebna na koniec remontu... a on jeszcze troche potrwa bo czasu nie ma :(

szczurpreriowy - 2006-04-02, 17:10

Było mi głupio że jeszcze nie znalazłem
dlatego nie pisałem. Niektuży pomagają bez interosownie
tak jak mi Szaman tylko takich ze świeca szukać :(

Jack - 2006-04-05, 22:07

jesli juz doslo do wyciagniecia silnika to nie lepiej jednak dac docisk od warba 353 jak masz szcescie to na zlomie dostaniesz taki za 15 zeta ale trzeba trafic mysle ze jest bardziej bezawaryjny niz syrenowski
Lajer105l - 2006-04-05, 22:16

Jack napisał/a:
mysle ze jest bardziej bezawaryjny niz syrenowski

Ja tam, nie zauważyłem różnicy między Syrenowskim a Wartburgowskim ;) Jeździ się tak samo, choć wolę Syrenowski, bo jednak co orginalne to orginalne :D
Ja bym jednak nie ryzykował kupować na złomie takich części, bo nie wiesz na co trafisz... w sklepie masz napewno droższy, ale wiesz co kupujesz :P

Pozdro :!:

sereniarz(atom1) - 2006-04-05, 22:47

o i dobrze prawisz!! bo Kamila lipy nie bedzie odwalac;D swoja droga juz mam dla niej nowe lapki ;PP
taeda - 2006-04-06, 10:56

Wstawianie nowych łapek do docisku to cała sztuka !!!!!
Robić tylko po uważnym przeczytaniu u Glinki----patrz na rysunek str. 68--tam jest taka strzałka i litera "S". Potrzebna jest suwmiarka i ...żyletka dla określenia poziomu :-0))).
Z doswiadczenia wiem, że gdy już się 10 razy popłakałem przy tej robocie, to należy nieco te łapki ustawić wyżej końcami a nie tak na płask jak to wychodzi metodą glinkową.
Potem kładziemy lusterko na łapkach i patrzymy czy stoją równo względem siebie.

Jack - 2006-04-06, 13:34

dociski do warba sa praktycznie niezniszczalne wiec raczej malo bedzie wpadek ps jak na razie na zlomach udalo i mi sie wiele dobrych rzeczy znalezc no chyba ze sie nie ma pojecia to wtedy kazdy kit da sie wcisnac
Sikor - 2006-04-06, 14:06

Jack napisał/a:
dociski do warba sa praktycznie niezniszczalne

W moim obecnym warbie wytrzymało 70kkm Po czym kominek dostał luzu i zaczął mocno hałasować. Nie chciałem ryzykować, że którego pięknego razu pedał mi wpadnie w podłogę wymieniłem je. Wracając do sprzęgieł wartburgowych w skarpecie, to mój znajomy ma w 105 sprzegło starszego typu z kominkiem w komplecie z łożyskiem od syreny. Jak go dorwę, to wyciągnę od niego co trzeba dokładnie zrobić. On z tego co pamietam odrobinę zfrezował koło zamachowe.

kemi - 2006-04-08, 16:38

panowie prace ida leniwie do przodu... docisk zostanie syrenowski na bank :)
teraz mam inne pytanie :D prosze o porade jak wyciagnac skrzynie? na co zwrocic uwage z czym moga byc problemy? co poradzic jak sruby z przegubu nie idzie odkrecic, czy to jakos gladko idzie ja wyciagnac moze?

ps. zamieszam pare fotek z prac i fotke skrzyni tak jak sie obecnie znajduje :)
potrzebuje takze zimering widoczny na zdjeciu nr 2 niestety nie mam jego symbolu... moze ktos ma jakas rade?

Pozdrawiam!

[ Dodano: 2006-04-08, 17:38 ]
...

Kaa - 2006-04-08, 18:41

zamiast skrobać podrzuć do jakiegoś mechanika oni tam mają myjnie przemysłową ( czytaj wanienke na beczce z ropą ze szczotką na rurce ) gdzie w obiegu zamkniętym ekologicznie ci to ropą na połysk wyczyszczą ( ja po znajomośći robiłem ale raczej dużo nie wezmą)
Franki - 2006-04-08, 19:15

ojoj, jak robiłem silnik to mój nie był tak zawalony... nie pamiętam żeby w ogóle go musiał czyścić...
Co do przegubu... masz na myśli krzyrzaka przy skrzyni? Ja nie miałem problemu z jej odkręceniem, tylko dostęp tam jest do kitu, ale bez rozbierania przegubu da się zrobić, tylko chwilę to zajmie, byle odbrym kluczem, tak żeby wchodził dośc ciasno żeby łba nie obrobić, bo wtedy kicha będzie, najlepiej oczkowym, ale płaskim nie z kolankiem, bo z kolankiem się raczej nie podejdzie i też w określonym ustawieniu przegubu, to trzeba samemu wytestować...
simering to ten ze skrzyni? Może po prostu idź z nim do sklepu gdzie takie rzeczy mają i coś zpasują, jak szukałem osłon na homokinetyki, to w jednych sklepach od razu mówili, że nic z tego, ale w innych np. szukali po katalogach wymiarami, choć się nic nie znalazło, to przynajmniej chęci mieli... więc jeśli trafisz na takich sprzedawców, to możesz coś dobrać, z tym przypuszczam, że nie będzie aż takich problemów...

Sikor - 2006-04-08, 19:29

Myśmy ostatnio wyciągali bez zdejmowania krzyżaków. Trzeba było się trochę nagimnastykować, ale dało radę.
kemi - 2006-04-08, 19:38

Sikor napisał/a:
Myśmy ostatnio wyciągali bez zdejmowania krzyżaków
Sikor to poprosze o instrukcje :) jak to dokladnie zrobic, jak sie zabrac itd :) jesli mozna oczywiscie :>
co do silnika to juz wyglada o wiele lepiej, ale mysle zeby go zabrac do mycia gdzies... potem bedzie malowanie bloku :) a dalej to sie zobaczy co jeszcze trzeba bedzie zrobic

Mateusz - 2006-04-08, 20:19

a ja bym przy okazji dal lakierek na pas przedni- ten brazowy ;]
Jack - 2006-04-08, 21:28

to jakos kiepsko szukaja bo np oslony na homokinetyki sa identyczne jak w mercedesie vito stad tez w Poznaniu mozna je z luzem dostac podobnie jak reszte potrzebnych gum ,no mozna kupic na allegro ,jesce odnosnie silnkika to radzilbym umyc w rozpuszczalniku a nie benzynie zeby sie nie kleil a potem zdjac skrzynie korbowa i zamiast hermetyku dac porzadny silikon tj nie polski czerwony tylko np amerykanski do silnikow i oleju ,do dostania w castoramie ,silnik wyglada jak by polowe beny gdzies bokiem wypuszczal
kemi - 2006-04-09, 07:01

Mateusz napisał/a:
dal lakierek na pas przedni- ten brazowy
znaczy wisniowy?? :) a nie brazowy? to tak na marginesie :wink:

Jack napisał/a:
silnik wyglada jak by polowe beny gdzies bokiem wypuszczal

malo prawdopodobne bo pali mi ok 8-9 na 100 dokladnie nie pamietam ale duzo to na pewno nie bylo... tylko skads ten brud sie wzial... :F

sereniarz(atom1) - 2006-04-09, 11:41

moj tez jest usyfiony od spodu bo przeciez tam nie ma zadnej oslony.. tak smao i skrzynia ojej!! jak pierwszy raz ja wyjmowalem to miala z centymetr grubosci ziemi na sobie :)

to prawda ze da sie wyjac skrzynie bez wykrecania krzyzakow.. sam tak modzilem, fakt trzeba wlezc do komory i krecic skrzynia w jedna i druga strone obracac krzyzakami ale wylezie!:]

a co do tego pasa to nie wiem jakby potem maska wygladala jasna do ciemnego.. :>

kemi - 2006-04-10, 18:36

to co z tymi instrukcjami odnosnie wyciagniecia skrzyni? dalej czekam na porady... :)
Wojt - 2006-04-11, 22:31

Ciężko to opisać. Bez wykręcania przegubów da się wyjąć, ale trzeba trochę pożonglować, bo przeszkadzają wsporniki ramy. Generalnie przekręcasz w lewo i prawo i powolutku wysuwasz do przodu. Jak wyjdzie już jeden przegub, to znowu przekręcasz tak, aby wyszedł drugi. Robota syfiasta i lepiej jednak pomęczyć się z wyjęciem przegubów. A co? nie odkręcają się, czy nie można wyjąć?
kemi - 2006-04-12, 07:15

Wojt, chodzi mi o to jak najlepiej wyciagnac skrzynie nie robiac sobie za wiele problemow, zeby potem nie bylo jakis cyrkow...

ps. atom juz mi opisal technike wyciagania skrzyni i nie dlugo bedziemy sie z nia mierzyc :) ale jesli jeszcze ktos cos ma do dodania to chetnie przeczytam :)

Wojt - 2006-04-12, 20:47

kemi napisał/a:
Wojt, chodzi mi o to jak najlepiej wyciagnac skrzynie nie robiac sobie za wiele problemow, zeby potem nie bylo jakis cyrkow...


Po prostu odkręcić przeguby. I wtedy to już prawie sama wychodzi...

sereniarz(atom1) - 2006-04-12, 22:44

no tak, ale najpierw trzeba odpiac poloski od krzyzaka, przynajmniej ja to zawsze tak robie:) a potem zeby bylo latwiej to faktycznie kluczem 12 chyba i odkrecic krzyzaki od skrzyni i wyleci sama:) a jak nie no to z krzyzakami modzic prawo lewo przeginac krzyzaki i tez tak wyjdzie bo wyciagalem i tak i tak :)
makscom - 2006-04-12, 23:01

Ja wpadłem ostatnio na głupi pomysł... bo zawsze usiłuje smieszne rzeczy wymyślac.. to chciałem skrzynie wymontować ciagnikiem rolniczym na linie stalowej.... :helm coż.. no po prostu wyrwać tą skrzynie... (sorki ale mam dzisiaj dobry humorek) i no smiechawe mam i rozne dziwne patenty. ale no tak jak "syreniarz(atom1) napisał to dobry pomysł zeby ja wyciatnac... krzyzaki i skrzynia sama w doł leci..
Fredrikson - 2006-04-12, 23:39

No, to żeś wymyślił...
Jędrulo - 2006-04-21, 21:40

ile chcesz calych dociskow,chetnie sie pozbede z 5ciu...
pozdrawiam!J.
p.s moja baba tyz przy syrenie robi(na nia zostala zerwana:),ostatnio koncowki drazkow zmieniala,a ja-przy garach...

Franki - 2006-04-21, 22:24

WOW :) pozazdrościć takiej panny :P było nie było, to jakby ideał :P
sereniarz(atom1) - 2006-04-21, 22:24

trzeba bylo sie wczesniej dolaczyc do naszego forum;) kamila juz ma skompletowany docisk.. chyba :P ? ...
Jędrulo - 2006-04-22, 08:31

jakby cos, sluze pomoca,nie Kemi-to kto inny:)
kemi - 2006-04-22, 08:50

sereniarz(atom1) napisał/a:
kamila juz ma skompletowany docisk.. chyba :P ? ...
prawie... sprezyny tez chce dac nowe, ale poki co ich nie mam :| w gole przez swieta remont stal w miejscu i jakos sie zabrac nie mam kiedy :(
Cytat:
jakby cos, sluze pomoca,nie Kemi-to kto inny:)
zobaczymy moze cos innego ciekawego tez masz i sie podzielisz :D
taeda - 2006-04-22, 11:04

dyskutujecie tu o du@#$ Maryni.
1----krzyżaki należy odkrecić , i w tym celu nawet warto jakiś klucz ( np oczkowy) zeszlifować aby był nieco cieńszy.
2---wymiana sprężyn docisku to głupota. Wogóle poza łapkami -- o ile nie chcecie naspawywać--to nic nie należy wymieniać. Sam docisk można ostatecznie przetoczyć lekko jeśli jest porysowany bardzo.
3---A możeby tak wymienic koło zamachowe ???????????????

kemi - 2006-04-22, 13:57

taeda, skoro nalegasz :P kolo rzeczywiscie bedzie wymieniane ma zjechane zeby i mam drugie w duzo lepszym stanie wiec nie widze problemu... :>
Jędrulo - 2006-04-22, 19:27

mieszkam "przez siatke" z prezesem -Michalem Malkiem;wiec jak sie nie znajdzie cos u mnie-bedzie u niego; a co Sz.P. sobie zyczy?
pozdrovko!J.

sereniarz(atom1) - 2006-04-22, 22:31

widze sama elita syrenowa :o
Jędrulo - 2006-04-22, 23:15

elita,nie elita-zyjemy nienerwowo, wspolnemi silamy sie ogolna sytuacje ogarnia, zwlaszcza ze roznemi sytuacyjnikami moze jeden drugiego poratowac:)...a ze nikt nie narzeka, ze te syreny,to ciagle sie psuja,naprawiac trza i niemodne,a poza tem smrodza i dzieci budza-to swoja droga.bo jak mieszkalem na Lodzkiem blokowisku to roznie bylo,swinie podkladali,po domach nachodzili i takie tam;ciulstwo bylo i drobnomieszczanstwo(bylo,minelo!)
pzDDR!J.

Sikor - 2006-04-23, 21:26

Jędrulo napisał/a:
to swoja droga.bo jak mieszkalem na Lodzkiem blokowisku to roznie bylo,swinie podkladali,po domach nachodzili i takie tam;ciulstwo bylo i drobnomieszczanstwo(bylo,minelo!)
pzDDR!J.

No a tu i pomoc i duży garaż pod ręką itepe itede :D

Cinek - 2006-04-24, 18:06

kemi napisał/a:
taeda, skoro nalegasz :P kolo rzeczywiscie bedzie wymieniane ma zjechane zeby i mam drugie w duzo lepszym stanie wiec nie widze problemu... :>



W Syrenie można wcisnąć nowy wieniec zębaty.

Jędrulo - 2006-04-24, 20:02

sorki,Sikor, zapomnialem wspomniec o twojem "Sikor Service"-a Ty tez mozesz pochwalic sie fajnymi czesciami do wawek,125p i 126P;i umiesz wpuscic ludzi w kanal;)
pozdrawiam!
p.s. niedlugo przyjade wrzucac skrzynieV do ladziany...

Franki - 2006-04-24, 21:10

Trzeba go jeszcze mieć, a kto przy zdrowych zmysłach będzie zbijał wieniec z nowego kompletnego koła zamachowego. Naturalnie nie uważamy się za ludzi przy zdrowych zmysłach :P
kemi - 2006-04-25, 12:49

panowie wczoraj ok 22.30 mialo miejsce przelomowe wydarzenie :) skrzynia wyciagnieta :D mysle ze teraz juz polowa pracy za nami mam nadzieje :)

zalaczam fotki z postepu prac, niestety idzie powoli bo czasu malo :(

pochwale sie jeszcze ze udalo mi sie kupic nowa gitare i teraz bedzie niemal caly nowy wydech :D

[ Dodano: 2006-04-25, 13:51 ]
...

Karoll` - 2006-04-25, 13:47

heh bravo :) ale jeszcze duzo pracy Cie czeka :P i pewnie efekt bedzie pozytywnie zaskakujacy
pozdrawiam :)

taeda - 2006-04-25, 18:49

Jezus Maria------------ja tak dla zgrywy napisałem żeby zmienić koło zamachowe ( pod kątem jego gładzi stykającej się ze sprzęgłem) , ale żeby napisać że jest zjechany wieniec i dlatego bedziecie koło wymieniać ????????Ani sie ważcie !!!
Zęby są zawsze zjechane--taka uroda w starej Syrenie. Chyba ze złamane--wtedy TAK.
TU w grę wchodzą sprawy wyważenia dodatkowo.....
Czy wy jesteście normalni ?????????
No nieeeeee.
Wyraźnie pozwolę aby zastąpił mnie niejaki "Jędrulo"---młodzieniec chętny do współpracy, na czasie, europejczyk, i koneser.
Nawet całego koła nie należy wymieniać (kompletnego z wieńcem), skoro dobrze wam chodziła syrena na tym starym kole---to niech chodzi dalej !.Koło i wał to jak ......facet i baba.Jeśli im dobrze--nie zmieniać bo mogiła.
Wycofuję się. Skutek będzie taki,że Syren niedługo nie będzie.....bo są nielogicznie remontowane.Przypomina to cięcie drzew---w ostatnich latach --zupełnie zbędne i robione na zapas, a drzewa od tego usychają i to jest cały rezultat.
Natomiast proponuję, przy okazji , rozebrać całe krzyżaki, umyć w benzynie i nasmarować półpłynnym smarem stałym te igiełki ( a nie olejem).
I tym kończę.......oddając plac Jędruli.

kemi - 2006-04-25, 19:02

taeda, widze ze sie towarzysz zdenerwowal ostro... ja nie neguje zadnych Twoich rad ale mam pare zasad przy remoncie:
to co widac ze jest zuzyte i podlega wymianie to chce wymienic,
to co mozna zregenerowac i zalozyc spowrotem - zakladam,

natomiast najbardziej potrzebne mi sa porady w stylu:
taeda napisał/a:
Natomiast proponuję, przy okazji , rozebrać całe krzyżaki, umyć w benzynie i nasmarować półpłynnym smarem stałym te igiełki ( a nie olejem).
napisane do rzeczy co i jak i czym!
po to powinno byc forum wg mnie i nie uwazam zeby to byl powod do obrazania sie ze chce zrobic cos po swojemu i chce ze wszystkich sil zeby bylo dobrze... :| coz, taka jest moja filozofia, nie podoba sie to nie trudno

ps. moze jestem przewrazliwiona a moj chlopak nie zjadl zebow na syrenach ale kolo wyglada nieciekawie, powierzchnia o ktorej pisze taeda jest popekana i przebarwiona od "przypalenia sprzegla" dlatego pomyslelismy ze warto to przy okazji wymienic, jesli to blad to prosze o argumenty...

Jędrulo - 2006-04-25, 20:46

echhhh...szkoda gadac; dziekuje za uznanie...;)
ze czasem mam inne zdanie- taki moje ludzkie prawo,kazdy zrobi i tak jak bedzie chciał,ale zeby zrazu sie obrazac na caly syreniarski swiatek-niepowazne,no comments...
a o do Kemi-jesli powierzchnia współpracująca z tarcza jest popękana(po promieniach kola)-lepiej je wymien,jesli tylko zgrzana-ozna przetoczyc,tylko trza zebrac tyle samo z plaszczyzny do ktorej przykrecasz docisk - zeby sila dociskajaca nie ulegla zmianie.powinno sie tez kolo wywazyc z przykreconym samym dociskiem-dobry tokarz Ci to powinien zrobic,do toczenia ma uzyc widiowego noza-bedzie gladka powierzchnia szybciej sie z tarcza ulozy.
pozdrawiam!J.

kemi - 2006-05-07, 11:14

jako ze prace ida powoli, ale do przodu (skrzynia wyczyszczona, silniczek prawie prawie) mam pytanko odnosnie tlumikow :D czym rozni sie 'prywaciarska' sercowka od oryginalnej? mozna to rozpoznac przed zalozeniem i uruchomieniem?

ps. na zdjeciu nowe serducho po odmalowaniu :D

Jędrulo - 2006-05-07, 18:06

to wyglada na oryginal bez azbestu,prywatne maja z reguly komore zwijana z 2 kawalków blach prostych,gladkich,nie tloczonych,z 2ma rownoleglymi plaskimi denkami z ktorych wychodza rury.dokladnie taka gitare mam na sprzedaz. a, musisz w niej sprawdzic jaka jest srednica wlotu w "jabluszku"(tj. tej czesci u gory na zdjeciu,ktora prrzylega do kolektora) jaka ma srednice wlotu-powinno byc 46mmtak jak cala rura w srodku,zdarza sie,ze jest kryza zmniejszajaca przelot do 42-3mm,trzeba to wypilowac(choc ciezko idzie:(,auto bedzie mocniejsze i oszczedniejsze
pozdrawiam,powodzenia(kiedy ja wrzuce wahacze do mojej zipy???;(!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jedrulo

kemi - 2006-05-09, 20:52

jakby ktos chcial zobaczyc efekt MOJEJ wlasnej pracy z silniczkiem... :D zalaczam fotki

ps. skrzynia to juz nie moja zasluga ;)

Mateusz - 2006-05-09, 20:55

no trzeba przyznac, ze zarowno silniczek jak i skrzynia prezentuja sie doskonale
gratuluje

sereniarz(atom1) - 2006-05-09, 20:56

ja wam powiem zebyscie brali przyklad z naszej :P Kamili.. ja np wpadam w kompleksy i jak bede wymienial sprzeglo to tez musze tak zrobic:)
Jędrulo - 2006-05-09, 21:06

hee,gratulacje,az milo popatrzec a nawet zrobic cos przy takiem sprzecie,zwlaszcza z TAKA WLASCICIELKA:)
pozdrawiam!J.

Lajer105l - 2006-05-09, 22:13

Nie no ..... picuś glancuś :) Ślicznie wyczyszczony zarówno silniczek jak i skrzynia :)

Pozdro :!:

Wojt - 2006-05-10, 00:29

No cóż, tylko to pozostaje do dodania: :ok3
Sikor - 2006-05-12, 12:56

A mnie to trochę dziwi. Jesteście wszyscy takimi fanatykami oryginalności a patrzycie z podziwem jak ktoś maluje silnik... Jak robiłem generalkę swojego, to poszła w ruch ropa, woda i szczotka na wiertarce i uważam, że nić nie pasuje lepiej do dwa te jak oryginalny kolor żeliwa...
Wojt - 2006-05-12, 18:12

Ale Kemi pomalowała tylko blok, a blok w oryginale był malowany na czarno. O co Ci chodzi? :???: ?
Franki - 2006-05-12, 22:03

Oryginalnośc można rozumieć w różny sposób... Jedni mają na myśli, to że się nie modyfikuje silników, zawieszenia itp. itd. nie zmienia zegarów, foteli itd. itp. Natomiast ujmując może nieco humorystycznie sprawę oryginalności, należałoby powiedzieć, że samochód powinien mieć nadal oryginalne przewody elektryczne, oryginalne gumy od cieczy wszelakich, oryginalne opony i wszystko z tamtych czasów. Widmomym jest że jest to zupełnie niewykonalne, bo nawet jeśli ktoś dostanie oryginalną gumę i powiedzmy do układu chłodzenia, to jest to tylko guma i jeśli ma kilkadziesiąt lat to nie jest wiele warta, nie wytrzyma ona zbyt długiej eksploatacji, ponieważ guma również koroduje czyli parcieje i o ile jeszcze w przypadku tych rurek w układzie chłodzenia można coś zaradzić, oczywiście tracąc 100%-ową oryginalność, to w przypadku opon już ma się inaczej i po prostu ktoś kto założy-20 letnie, nieużywane opony i będzie na nich jeździł, i to jeździł a nie toczył się 20 na godzinę, to jest po prostu szaleńcem. Dlatego uznaje się za oryginał wykonanie jak najbardziej zbliżone do stanu fabrycznego i z jak najmniejszą ilością przeróbek na wszelki inny sprzęt, nie koniecznie nowocześniejszy.
Sikor, równie dobrze mógłbyś się przyczepić tego, że ktoś sobie pomalował podwozie inną farbą niż fabrycznie, bo ta farba lepiej konserwuje, ale nie była przecież używana w tamtych czasach.
To raczej tworzy śmieszną sytuację, gdy się powie, że samochód nie jest oryginalny, bo ma nowy akumulator i taka dyskusja na poważnie nie ma najmniejszego sensu, bo jak chcesz mieć Syrenę w 100%-ach oryginalną to lej w nią również benzynę 78 oktanów :)

Sikor - 2006-05-13, 00:42

Franki napisał/a:
Sikor, równie dobrze mógłbyś się przyczepić tego, że ktoś sobie pomalował podwozie inną farbą niż fabrycznie, bo ta farba lepiej konserwuje, ale nie była przecież używana w tamtych czasach.

Trochę poleciałeś w skrajność. Ja nie mówię o wymianie oryginalnych elementów które ulegają zużyciu eksploatacyjnemu na nowe, a o dodawaniu tego typu rzeczy od siebie, tak jak właśnie pomalowany silnik, no ale tu Wojt wyprowadził mnei z błęu, że silniki w syrenach były malowane fabrycznie, mimo że się organoleptycvznie w żadnej syrenie z tym nei spotkałem. Poza tym, jak napisałeś, każdy rozumie oryginalność na swój sposób, z wiadomych powodów ja nei zakładam tylko oryginalnych części bo ich nie ma lub są pierońsko drogie, a stosuję węgierskie zamienniki. Mimo, że auto jest w bardzo dobrym stanie, nie trzymam go pod pierzyną i nic nie zmieniam, tylko wyszukuję dodatki z dedeeru i przerabiam je stylistycznie i mechanicznie tylko w taki sposób w jaki mógł to zrobić mechanik pod koniec lat osiemdziesiątych. Ale nie o tym tu mowa...

kemi - 2006-05-13, 06:52

pomijajac fakt czy wszystkie silniki byly, czy nie byly czarne moj napewno byl malowany :D

po wyczyszczeniu w normalnym swietle wygladal o niebo gorzej niz na zdjeciu (lampa blyskowa zrobila zupelnie inny efekt)
poza tym: musialam sie pogodzic z tym ze mojej syrence do pelnej oryginalnosci sporo brakuje (tak juz miala jak ja dostalam) i sa to najczesciej przerobki ktore ciezko jest odwrocic (np fotele od 105L) wiec robie ja po prostu na swoj styl i na swoj sposob :) taki mam na nia pomysl i go realizuje :gosc

ps skajrnoscia byloby uznanie za jedynie wlasciwie i oryginalne 30letniego powietrza w oponach :majk

Jędrulo - 2006-05-14, 20:28

niezaleznym byc-najwazzniejsza rzecz,massz swoj styl -jestes ktos!
kemi - 2006-05-27, 16:08

wracajac do syreny juz prawie po sesji mam kilka pytan :D

1) jaki lac olej do skrzyni? przerobilam tematy poswiecone temu na forum, ale moze ktos jeszcze cos ciekawego doda :) zastanawiam sie nad wlaniem do skrzyni oleju ELF EP 80W90 GL4 lub Castrol TAF-X klasa GL4/5 dodam ze syrena zima w ogole nie jezdze...

2) musze w koncu zakupic podklad pod lakier :> i tu pytanie: JAKI KUPIC PODKLAD DO KOMORY SILNIKA??

jako ze jestem laikiem przyda sie kazda dobra rada :)

Arek Elblag - 2006-05-27, 16:33

Mechanik ktory skladal mi skrzynie do syreny powiedzial ze zalac jak najrzadrzy.
Nie wiem jakie sa teraz oznaczenia bo nie przerabialem tego tematu, ale w krotce pochodze po sklepach i poszukam odpowiedniego oleju i i moze wtedy bede znal lepkosc i parametry.

Franki - 2006-05-27, 22:00

Hmm to dziwne, bo ja słyszałem opinie, że trzeba lać jak najgęstszy, wręcz taki co trzeba łyżką nakładać i kląć przy tym :P generalnie olej w skrzyni w Syrenie jest gęsty i istnieje ryzyko, że jak wlejesz za rzadki to będzie syfić nim gdzie popadnie. Więc raczej lej jak najgęstszy, tym bardziej, że jak zimą odpoczywa, to nie będzie problemów, że biegi nie wchodzą czy coś.

Co do lakieru, to zależy jakim będziesz malować komorę, jeśli akrylem to ma się rozumieć, że podkład pod akryl. Co do stalochronów, to po doświadczeniach z wartburgiem kumpla, polecam malować tylko na rdzę powierzchowną. Po oczyszczeniu do gołego lepiej minią na podkład, bo stalochron wtedy łatwo odpryskuje.
Jeśli miałaś na myśli jaką farbę ze względu na temperaturę, to nie ma znaczenia raczej, gdyby chodziło o kolektor wydechowy to owszem, ale w samej komorze silnika, blachy raczej nie przyjmują więcej ciepła niż z zewnątrz jak postawisz samochód na mocnym słońcu. Powiedziałbym nawet, że lakier na zewnątrz potrafi się lepiej nagrzać, a na czarnym samochodzie, można po kilkudziesięciu minutach jajecznicę usmarzyć :P

Lajer105l - 2006-05-28, 20:28

Franki napisał/a:
Hmm to dziwne, bo ja słyszałem opinie, że trzeba lać jak najgęstszy, wręcz taki co trzeba łyżką nakładać i kląć przy tym generalnie olej w skrzyni w Syrenie jest gęsty i istnieje ryzyko, że jak wlejesz za rzadki to będzie syfić nim gdzie popadnie. Więc raczej lej jak najgęstszy, tym bardziej, że jak zimą odpoczywa, to nie będzie problemów, że biegi nie wchodzą czy coś.

Słyszałem dokładnie to samo co napisał Franki ..... tak więc, ja też bym radził lać jak najgęściejszy :)

Pozdro :!:

Franki - 2006-05-28, 22:10

Jeśli chodzi o jak narzadszy do może ma się dobrze w odniesieniu do nowoczesniejszych samochdów, ale i tak nie polecałbym lać oleju więcej jak o klasę rzadszego niż zalecany przez producenta. Owszem ja bym chętnie zalał do skrzyni jak najrzadszy, po to żeby nie tracić czasu i paliwa na rozbełtanie go po ruszeniu, ale skoro nie można to raczej ciężko przeskoczyć. Jeśli powymieniasz wszystkie uszczelniacze w skrzyni itd, to możesz ryzykować rzadszy olej, ale na własną odpowiedzialność niestety... człowiek uczy się głównie na swoich błędach i rzadko na cudzych :/ a czem przydałoby się...
Jędrulo - 2006-05-29, 21:53

olej syntetyczny jest bardziej odporny na utrate lepkosci pod wplywem temperatury, a wiec mniej rzednie na goraco.z tego powodu nie ma obaw o wycieki ze skrzyni,zreszta jesli chodzi o oznaczenie lepkosci to indeks 75w/90w castrolu taf-x czy mobilu 1shc oznacza ze olej taki ma lepkosc latem taka sama jak zalecany hipol 15 gl-4 80w/90 natomiast zima jest nieco rzadszy(oznaczenie75w zamiast 80).stosowanie syntetyku zapewnia tez cichsza prace skrzyni i precyzyjna zmiane biegow, przedluza tez zywotnosc skrzyni prawie 2 razy. mozesz kupic inny syntetyk, np. mobila sa tansze niz castrol(u mnie w pracy ok.45zl/litr:( tansze sa po 30-35za litr
pozdrawiam!J.

kemi - 2006-05-30, 09:22

no i olej kupilam ELF EP 80W90 GL4 ktory w innym topicu tak zachwalal taeda :) postanowilam mu uwierzyc poza tym nie znalazlam nigdzie tego castrola a i elf sporo tanszy bo 20zl za litr... zobaczymy jak sie bedzie spisywac mam nadzieje ze bedzie git :)
Gieroy - 2006-05-30, 16:13

Ja właśnie wlałem olej silnikowy 50/W20. Ma taką samą lepkość jak 90W80 i wcale nie ma siary - zobaczymy jak będzie latać.
Jędrulo - 2006-05-30, 18:08

jesli juz to 20w/50 i 80w/90.kto ci wmowil ze to ta sama lepkosc?a siary nie maja oleje klasy gl 4 i gl 4/5 i niektore gl 5(midland, quaker state)jakby ktos chce castrola to moge mu kupic w moim serwisie(jako pracownik mam rabat na plyny i graty).np. plyn dot 4 castrola do 320C mam po 15 zl za litr, koncentrat do chlodnic g12plus,rewela,sliski,smaruje uszczelniacze w pompie,dobrze oddaje cieplo-tez po 15za litr.nieraz bym sie zabil jak ktos go na hali wylal,taki poslizg;)
Draka - 2006-05-30, 21:21

Co do lakieru w komorze, nie wiem do jakiego stopnia możesz pozwolić sobie na demontaż samochodu ale Syrena ma ten plus że można jej odkręcic fartuchy (ścianki komory). Proponuję je wypiaskować i pomalować proszkowo. Może trochę spore koszty i połsk średni ale jest to mega odporne na temperaturę i zarysowania.
Gieroy - 2006-05-30, 21:45

Wrzucam obrazek pokazujący zależności między lepkością oleju silnikowego i przekładniowego. Jak sam widziesz lepkość 50 silnikowa pokrywa się z lepkością 90 przekładniową. Na lepkości zimowej W mi nie zależy bo Syrena jest moim wozem letnim :faja Niektórzy producenci skrzyń zalecają lać do przekładni oleje silnikowe 50, 40 czy 30 w zależności od potrzeb.
Co do siary to jest ona i w GL5 i w GL4 pod postacią dwusiarczku molibdenu. Jest to dodatek EP (extreme pressure) odporny na wielkie naciski międzyzębne. W GL5 jest jej więcej niż w GL4. Podobno jest tak zrobione że ta siara atakuje miedź dopiero przy wysokiej temperaturze i naciskach więc i tak nie powinna popsuć synchronizatorów w umiarkowanych warunkach ale chyba lepiej jej unikać.
Wystarczy powąchać olej silnikowy i przekładniowy żeby wyczuć różnicę.
Jak kiedyś piłem wino marki „Wino” to śmierdziało siarą tak samo jak olej przekładniowy :lol: ale dało się przełknąć.

Jędrulo - 2006-05-31, 20:49

jesli chodzi o lepkosci, jeszcze sprawdze i podam,natomiast dwusiarczek molibdenu barwi smar i olej na czarno,czesto bywa mylony z grafitem.patrz produkty liqui moly. wiec w przekladniowce dodetki sa z wolnej siary,lub fosforo- siarkowe
Gieroy - 2006-06-01, 14:03

Jędrulo napisał/a:
jesli chodzi o lepkosci, jeszcze sprawdze i podam


To nie wierzysz temu co pokazuje mój obrazek?

Jędrulo - 2006-06-01, 20:20

zwracam honor! rzeczywiscie zakresy na siebie zachodza.w 100 st C min lepkosc oleju75w/90 to 14mm3/s, 80w/90to 16mm3/s a 85w/140to 27mm3/s.oleje 20w/50maja rozpietosc od 5,6 do 21,9mm3/s.jednak warunki pracy oleju przekładniowego są inne niz silnikowego,wiec i inne są dodatki. tylko w hondach i ladach samara(tu z braku innego) stosowano olej silnikowy do skrzyn.
pzdr!J.

Wojt - 2006-06-01, 22:53

citroen bx... jeden obieg silnik-skrzynia. O ile dobrze pamiętam, bo to było parę latek temu :grinser
Gieroy - 2006-06-02, 19:01

Było jeszcze kilka:
96 Dodge/Plymouth Neon
MG, MGB, MG Midget, Maestro stary Mini
Cała sfora Chryslerów: ES, GTS, Shelby, Daytona, LeBaron
Isuzu Trooper i Gemini
starsze Landrovery
Peugeot 305, 505 - starsze
starsze SAABy 900

No i teraz moja Syrena 105L :grinser

Franki - 2006-06-03, 08:57

hmm to z tego co pamiętam mini morris ma skrzynię zintegrowaną z silnikiem, aby ten silnik się w ogóle zmieścił w tak małym samochodzie, więc zapewne i ze smarowaniem sprawa jest inaczej rozwiązana...
Kaa - 2006-06-03, 13:09

skrzynia w morisie jest w misce olejowej silnika
kemi - 2006-06-14, 21:14

hello :) prace ida dalej ale bardzo powoli... okazuje sie ze gdzie sie nie zabrac jest sporo roboty...
mam pytanie dla znawcow :D

opis do zdjecia:
1) jak wybic ta tuleje?
2) czy to idzie odkrecic zeby wyciagnac caly ten dynks bo on nie wyjdzie tam kolo numerka 1 bo haczy i nie da sie wyciagnac

Wojt - 2006-06-15, 12:26

Tuleje wyprasujesz na prasie, ale jak to połączenie gwintowe jest zużyte (duże luzy) to nie męcz się z wyprasowaniem, bo i tak musisz dać nowy sworzeń dolny, a on jest razem z tuleją.
Spróbój wykręcić od strony opisanej nr 2, wygląda że jest zakontrowane tą nakrętką z dziurkami - to nie jest rozwiązanie fabryczne!

Jack - 2006-06-15, 16:15

nie jest to fabryczne ale nei glupie mam taki bajer w swojej to jest na 2 lozyskach kulkowych pewnie do wymaniy, tego sie nie wybija tylko odkreca, te dziurki sa do klucza takiego jak od kolanka wydechu w motorach, ale mozna przecinakiem albo srubokretem jak kto woli, ps wymien lozyska skrec i daj se luz z tuleja
Gieroy - 2006-06-15, 19:34

A możesz wrzucić jakiś dokładny opis i rysunek tego rozwiązania.
kemi - 2006-06-15, 21:35

zamierzam wymienic caly sworzen dolny a co do lozysk jeszcze nie wiadomo... ogolnie zawieszenie nie mialo byc ruuszane ale wyszlo w praktyce ze to konieczne... ciekawe co jeszcze wyskoczy do remontu...
ps. zobaczymy jutro czy to sie odkreca czy nie... bedzie trzeba powalczyc

stawiar - 2006-06-15, 21:54

kurna, z tego co zauważyłem to ta syrenka będzie niedługo niemalze z nowych lub zregenerowanych cześci. oby tak dalej. :ok3
Lajer105l - 2006-06-15, 22:43

kemi napisał/a:
ogolnie zawieszenie nie mialo byc ruuszane ale wyszlo w praktyce ze to konieczne... ciekawe co jeszcze wyskoczy do remontu...

Tak to zwykle bywa ...... chce się zrobić tylko jedną rzecz, a potem wychodzi coraz więcej i nie chce się tego zostawiać na potem :) Ale jest tego jeden plus ..... bedziesz mieć z tym spokój na jakiś czas :)

Pozdro :!:

kemi - 2006-06-16, 09:36

stawiar napisał/a:
ta syrenka będzie niedługo niemalze z nowych lub zregenerowanych cześci.
-> oby :D

panowie mam pytanie jak powrocic do oryginalu z tym sworzniem? albo ktory lepszy? tak jak mam czy fabryczny?

Jack - 2006-06-16, 09:46

do oryginalu mozesz powrocic zaltwiajac sobie nowy komplet tj ten sworzen wkrecany nakrteke na to , ps moim zdaniem ten przerabiany jest lepszy 1 mozna go naprawiac poprzez wymiane lozysk i ma mozliwosc regulacji poprzez srube scigajacą lozyska, nowe sworznie oryginalne maja od poczatku luzy
kemi - 2006-06-16, 21:48

jeszcze jedno pytanie: czy nowe (ewentualnie w dobrym stanie) przeguby - homokinetyki maja luzy? czy moze nowki sa ciasno spasowane?
tynium - 2006-06-17, 17:02

No wlasnie podpisuje sie pod tym pytaniem.
Od bylego wlasciciela dostalem troche tych przegubów, ale w zasadzie wszystkie maja delikatny minimalny luz???

Franki - 2006-06-17, 19:58

tynium, można sprawdzić czy przeguby były używane. Tam gdzie wchodzą czop i półośka powinno być widać czy jest choćby lekkie wytarcie od współpracy z wyżej wymienionymi elementami. Coś jakby szlifowane na połysk. Jeśli natomiast jest tam próg, czyli powierzchnia współpracująca nie jest prosta tylko posiada zagłębienia, to najprawdopodobniej przegób już nienadaje się do użytku, no chyba że na krótką metę, wiadomo z braku laku... Co do samego luzu tych dwóch połówek przegubu, to w zasadzie chyba nie powinny go posiadać, ale jeśli leżały i troche przyrdzewiały, potem były wyczyszczone i nasmarowane to luz będzie. Wydaje mi się jednak, że mały, naprawdę lekko wyczuwalny luz nie powinien wiele szkodzić, grunt żeby przegub przy skrajnym wychyleniu obu połówek nie zakleszczał się tak, że ciężko potem rozprostować. Fakt że założony do samochodu nigdy nie osiągnie tak skrajnego wychylenia jakie można uzyskac w rękach, ale im lżej chodzi bez nadmiernych luzów tym lepiej. Moim zdaniem lepszy mało wyczuwalny luz niż zbyt ciasny przegub. Jeśli nie będziesz ich zbyt ostro traktował to posłużą trochę czasu.
Jędrulo - 2006-06-18, 22:04

elo!
przeguby powinny miec minimalny luz na zawiasie,ale nie moga byc wyrobione w miejscu wspolpracy z poloska(pletwa)

kemi - 2006-06-20, 20:59

no i kolejny zonk... jak rozmontowac zwrotnice? a dokladniej wymontowac z niej czopa i lozyska? trzeba uzyc prasy czy mozna potraktowac to mlotkiem jakos i zejdzie? a moze jakis inny sposob?
Wojt - 2006-06-20, 23:32

Młotusiem, młotusiem (tylko przez klocek drewniany...) :grinser
Franki - 2006-06-21, 06:51

Czopu nie bij bezpośrednio młotkiem, chyba ze jest i tak do wymiany i nie będzie więcej założony, ale jeśli ma wrócić na swoje miejsce to nigdy bezpośrednio młotkiem, bo potem nakrętki za Chiny Ludowe nie przykręcisz, wystarczy uderzyć pare razy mocniej i już sa problemy. Najlepiej przez coś w stylu punktaka, może byc mocny pręt zeszlifowany na ołówek lub też jeśli masz zdjęte zwrotnice to jak mi kolega poradził: w imadło, dobrą kulkę od łożyska na czop (w to zagłębienie) i sru go młotkiem.
Co do samych łożysk, to nie pamiętam dokładnie, ale najpierw to chyba trzeba wyjąć uszczelniacz, potem jest taki pierścień wkręcony i zabezpieczony zawleczką. No a same łożyska to juz młotkiem, przy czym, zdaje się wygodniej chyba będzie zostawić czop aż do etapu wyjmowania łożysk, tylko potem z kolei trzeba będzie łożyska z czopu zbić.
Ogólnie to cholernie mozolna robota, no chyba że masz dobre ściągacze do łożysk, bo młotkiem, to przesr...

Jędrulo - 2006-06-21, 07:16

najlepiej rozkladac na prasie,ale mozna tez mlotem(duuuuzym!) z nakrecona nakreta na koniec czopa i drzewniany klocek. nie wolno to mlotkiem nowyvh lozys wbijac-szybko sie rozleca.w syrenie montaz lozysk nie wymaga prasy-w duzym imadle wcskasz wewnatznelozysko na czop a to zewnetrzne lekko! rowno nabijasz w zwrotnice i dokrecasz ta nakretka w ktorej pozniej osadzasz simmering.a czop ze sprezyna i zamont. lozyskiem wkladasz w zwrotnice i po dobraniu rurki o fi= fi pierscienia wewn lozyska + podkladkanakrecasz powoli nakretke piasty-lozysko z czopem samo wchodzi!trza tylko malym mloteczkiem pobijac bieznie wewn lozuska, tego na czopie aby nie naprezalo sie.na koniec uszczelniacz i gotowe!
robilem tak w mojej sarnie wiec sprawdzone,pozdrawiam!J.

kemi - 2006-06-21, 20:11

stawiar napisał/a:
a syrenka będzie niedługo niemalze z nowych lub zregenerowanych cześci
wyglada na to ze rzeczywiscie tak bedzie... od strony mechanicznej staramy sie zrobic mozliwie wszystko :lol:

dzis wymontowana zostala kolumna kierownicza, ktora ogolnie miala zostac na swoim miejscu...

okazalo sie ze w slimaku bylo suchutko i tu pytanie nr 1: co najlepiej wlac do przekladni slimakowej??

pytanie nr 2: tam gdzie jest strzalka (na zdjeciu) w srodku jest lozysko, niestety nie wiemy jak je wydostac a konieczna jest jego wymiana... moze obeznani z tematem maja jakies pomysly? ;)

pytanie nr 3: czy ktos ma na zbyciu taki sworzen "prywaciarski"? chetnie zakupie lub sie na cos wymienie :>

Pozdrawiam serdecznie wszystkich ktorzy cierpliwie mi odpowiadaja :D

sereniarz(atom1) - 2006-06-21, 22:24

ja mam sciagasz do wybijania czopa :) bardzo praktyczny, a lozyska najlepiej przez tulejke wybijac, skoro sa i tak do wymiany ;)
Jędrulo - 2006-06-21, 22:44

takie lozysko ze zwrotnicy(a wlasciwie jego oprawe)nalezy odkrecic kluczem pazurkowym(jak konusy w suporcie roweru)lub na "ruski klucz" tj. srubokret/przecinak i mlotek-uderzamy stycznie do obwodu oprawy i zaczepiajac srubokret o jedno z wyciec okraglych na obwodzie.mozna sprobowac tez zaba(rurhakiem, bociankami,amerykankami,kluczem hydraulicznym do rur, czy jak go tam sie u was zowie)

[ Dodano: 2006-06-21, 23:44 ]
dolne sworznie preferuje oryginalne,a gorne na lozyskach

Jack - 2006-06-22, 02:17

szczeze mowiac to chyba masz tam jakiegos chlopa do pomocy , przeciez to wszystko juz prawie samo chce wyjsc , dla mnie prosciej jest sie chwile zastanowic niz pisac watek w necie no ale jak juz jest, to odpowiadam , wez klucz hydrauliczny i zaloz go na ten pierscien ( to co zaznaczylas strzallka) i odkerc, i wszystko wyjdzie aha przedtem odkerc nakretke kontrujaca lozyska ta na srodku patzrac od spodu, ale chyba juz jest wykrecona z tego co widze ps czopy w mojje syrenie sciagalem na prasie hydraulicznej, sciagacz nie dal rady , ps mlotkiem to sie mozna stuknac w palec i nic wiecej,
kemi - 2006-06-22, 07:04

Jack napisał/a:
przeciez to wszystko juz prawie samo chce wyjsc
jakby chcialo to bysmy nie zadawali glupich pytan...

Jack napisał/a:
szczeze mowiac to chyba masz tam jakiegos chlopa do pomocy

szczerze mowiac to wlasnie moj "chlop" prosi zebym zapytala... wydaje mi sie ze lepiej uczyc sie na cudzych bledach niz na swoich...

Jack napisał/a:
prosciej jest sie chwile zastanowic niz pisac watek w necie
tak samo jak prosciej cos popsuc a potem kupowac nowe niz przyznac sie do niewiedzy i poprosic o pomoc...

Jack, spoko jesli to takie uciazliwe nie odpowiadaj, mozesz tez dodac watek do ingorowanych nikt sie nie obrazi...
a ja dalej bede pytac zeby na koniec nie wyszlo z tego remontu wiecej szkod jak pozytku

Jędrulo - 2006-06-22, 08:34

i o to chodzi... :piwo:

[ Dodano: 2006-06-22, 09:35 ]
a do slimaka wlej to co do skrzyni

[ Dodano: 2006-06-22, 09:37 ]
moze rozki/oczopalki wystawi :smiech

sereniarz(atom1) - 2006-06-22, 22:30

takk kamila dobrze pisze, po to jest forum zeby pytac, a po to sa ludzie zeby odpowiadac jak juz to robili, bo po co ma sie ktos 2 razy meczyc?
kemi - 2006-09-01, 15:35
Temat postu: postep w pracach
po dlugich i cieplych miesiacach postanowilismy ze komore zostawimy narazie w podkladzie...

niestety syrena cala nadaje sie do kapitalnego remontu blacharskiego, wychodza niedociagniecia lakiernika po poprzednim lakierowaniu... jednak narazie z braku kasy postanowilismy zlozyc w kupe to co jest narazie zrobione i pocieszyc sie syrenka :D

tak narazie wyglada komora :D

ps. udalo mi sie w koncu kupic lampke podswietlenia tablic rejestracyjnych :D nowka sztuka i to jeszcze ze sklepu :D

Kumpelek - 2006-09-01, 15:39

Ona ma po innej stronie niż normalnie tabliczke znamionową.... przynajmnije w kazdej mojej Syrenie byla po drugiej stronie o_O

Jak nie bedziesz otwierac maski to będzie się łądnie prezentować :devil3 :P

Franki - 2006-09-01, 16:23

Ano wlasnie, owszem jest tabliczka po przeciwnej stronie niz w mojej tez. Moze Glinka ma jakies zdjecie po ktorej stronie byla, chyba ze to nie regula.
Wracajac do lozysk w zwrotnicy, to jak pisal Jedrulo, wykrecalem ten pierscien metoda mlotka i srubokreta (mam taki jeden co sie do niczego wiecej nie nadaje :P )
Tylko nie rob nic na sile, po prostu wez wiekszy mlotek :P a na powaznie, to da sie i bez pras, choc nie powiem, bo sam mialem z czopami problemy, ale cierpliwosc wygrala...

kemi - 2006-09-01, 16:57

Kumpelek napisał/a:
Jak nie bedziesz otwierac maski to będzie się łądnie prezentować :devil3 :P
czekam z niecierpliwoscia az Twoja tak bedzie wygladac... moze pora zebys czyms nas zachwycil poza glupimi tekstami?

Franki napisał/a:
Wracajac do lozysk w zwrotnicy
ten temat juz zamkniety cale zawieszenie jest zrobione nie chce sie chwalic ale mozna powiedziec ze na tip top :]
Gieroy - 2006-09-01, 17:12

Czy możesz dokładnie opisać (albo zrobić rysunek konstrukcyjny :> ) jak te zwrotnice z łożyskami są zbudowane. Albo może jak je zastąpiłaś czymś nowym to nie wyrzucaj tych starych. Bardzo bym się nimi zainteresował żeby mieć coś na wzór jak to jest zrobione.
Komorę masz teraz że paluszki lizać :lol:

Draka - 2006-09-01, 20:09

Według mnie i tak super wygląda pod maską i jest czyściutko jak w szpitalu. Wiem, że ciężko się doczekać żeby sobie pojeździć ale moim skromnym zdaniem można było dokończyć prace lakiernicze w komorze silnika. Nie chodzi tu o to jak się to prezentuje - bo jak zauważyłem połowa syren ma inny kolor pod maską niż na zewnątrz - ale po pierwsze lakier podkładowy bardzo chłonie inne środki chemiczne (jest chropowaty, łapie brud, tłuszcze płyn hamulcowy i chłodniczy), ma inną strukturę niż lakier stosowany na powierzchnię, będzie ci trudno to doczyścić po pewnym czasie eksploatacji. Po drugie czy będzie ci się chciało rozbierać wszystko od nowa do lakierowania?
Jacek B. - 2006-09-01, 20:36

Też bym pomalował. Chyba, że znowu zamierzasz rozkładać i czyścić do gołego. Łatwiej będzie później domyć a ew. różnicę w odcieniu lakieru będzie trudno zauważyć.
Sam mam zaprawki w podkładzie w wielu miejscach, i w okolicy silnika - gdzie najwięcej się paprze podkład robi się ciemno-szary.

Franki - 2006-09-01, 22:22

Zgadzam sie, tez bym radzil pomalowac, chocby nawet sprayem z puszki, tylko jesli masz podklad pod akryl to akrylowym oczywiscie. Jak zrobisz to zgodnie z instrukcja, bez pospiechu i z sercem, to bedzie wygladac calkiem spoko. Ja rower malowalem pare lat temu spayami i moje jedyne pojecie o lekiernictwie wtedy to bylo, ze przed lakierem kladzie sie podklad, a nie wyszlo najgorzej. Fakt ze z czasem sie to sciera, ale jak mowie, to byla kompletna amatorszczyzna :P ale jak by teraz poprawic nieco to by bylo spoko :) tylko z rowerem mi sie nie chce juz az tak :P
W kazdym razie, pomaluj chocby z puszki, zamknie sie spokojnie w 50 zl moze nawet z polowe taniej, zalezy ile lakieru zuzyjesz, ja na omalowanie bagaznika zuzylem puszke, ale to tez byla taka kompletna prowizorka, aby troche rdze powstrzymac no i w sumie to nie byla jedna warstwa... takze moze sie nawet w jednej puszcze zmiescisz, dwie to gora...

Jacek B. - 2006-09-02, 09:45

Cytat:
zgodnie z instrukcja

Najlepiej potrenować wcześniej jakimiś sprayami z wyprzedaży, albo niech maluje ktoś kto już malował coś i wie o co chodzi.
A co do ilości to na kilka warstw obstawiałbym raczej ze 3 puszki 400-500ml (lub więcej). Jak robić "nie do poprawek" to lepiej więcej lakieru zużyć i mieć spokój niż później popatrzeć na prześwity i pomyśleć "no to w przyszłym roku poprawka".
Podejrzewam, że i tak narazie zostawisz jak jest ale najlepiej byłoby pomalować to jednak z pistoletu.

Draka - 2006-09-02, 10:09

Jacek B. napisał/a:
"no to w przyszłym roku poprawka"
Mam ze dwadzieścia takich elementów, które miałem za rok domalować, dokręcić, uszczelnićczy wymienić - jak teraz nie zrobisz to już pewnie nigdy.

Trenuj lakierowanie pod maską - jak coś nie wypali to i tak nie będzie sie rzucać w oczy a można nabrać nowych umiejętności. Ja też zwaliłem parę razy lakierowanie a teraz już sobie radzę. Trzymam kciuki :ok3

Mateusz - 2006-09-02, 12:17

jeśli chodzi o puszki, to zdecydowanie odradzam Ci brico color, dupli. mi najlepijej malowało się beltonami, hitcolorami i montanami i nie zawsze samochody;) Jeśli się ktoś dobrze przyłoży i maźnie sprayem to nie rozpoznasz, czy to było robione pistoletem, czy zwykłą puszką
pozdro

kemi - 2006-09-02, 20:40

hehe ;) rozumiem o co wam chodzi ale to naprawde musi byc poprawiane i tak, czy polozylabym sprej czy nie...
fakt podklad lapie kazdy brud od razu ale nie sadze zeby wszystko zdarzylo sie jakos makabrycznie pobrudzic bo planuje za jakis czas (moze za rok) rozpoczac kompletny remont blach :| a ze zima nie jezdze wiec zostaje jakis jeden sezon do przejezdzenia w tym stanie :)
nie powinno byc az tak zle przynajmniej taka mam nadzieje

Sikor - 2006-09-03, 10:35

kemi napisał/a:
nie sadze zeby wszystko zdarzylo sie jakos makabrycznie pobrudzic

Zdziwisz się :D

sereniarz(atom1) - 2006-09-04, 08:06

koledzy, nie stresujcie kamili, troszku zle ze robi na raty ale jak juz tak zrobila to poklony jej za prace :) i tak i tak do kapitalki trzeba wyciagac wszystkie bebechy silnik zrywac bude z ramy- wiec nic straconego

moim zdaniej jest OK u mnie pod maska tez jest burdello ale ja nie lubie sie chwalic tym co kryje sie pod nia :P
lampeczka pierwsza klasa!! i nowka chromik :majk

Mateusz - 2006-09-04, 10:13

nie no spoko, fajnie, że Kamila ogarnia temat. tylko chodzi o to, że sam podkład będzie "wychwycał " wszystkie te syfy i cała robota będzie psu w du$#pe, więc lepiej trysnąć na ten podkład jakiś lakierek choćby sprayem:)
pozdrawiam

kemi - 2006-09-04, 13:11

heh panowie no to sie uczepiliscie... podklad tez bedzie robiony bo ogolne zalozenie jest wypiaskowac wszystko co sie da pozniej... tak naprawde to cale odswiezanie komory jest tylko dlatego zrobione ze chcialam miec jakis efekt widoczny (oczywiscie poza zrobieniem tego co wyszlo przy okazji :P ) ;) a w rzeczywistosci wiem ze dopiero wszystko przede mna :/
Cinek - 2006-09-04, 13:39

Pociesz się że moja Syrena w ćwierci nie wygląda tak dobrze i wieki upłyną, nim dobrze wyglądać będzie. ;)
John Lok - 2006-09-04, 15:33

Witam Koleżankę!

Jestem pod wrażeniem waszych prac. Silniczek i skrzynia wzorowo wyczyszczone. Ja również lubię mieć tak pod maską. Jeśli mogę się wtrącić to jest kilka zasad. Wspomnę te najważniejsze:
a) absolutnie odradzam stosowanie lakierów w sprayu; t
b) podkład nie jest dobry na sam wierzch.

ad a) Zakładając, że masz w perspektywie malowanie komory to i tak będziesz musiała to zedrzeć żeby mieć 100% pewności że nie nastąpi jakaś reakcja chemiczna z innym lakierem. Sam to przerabiałem - cały samochód musiałem dobrze zedrzeć żeby wyeliminować lakiery niewiadomego pochodzenia. Skutek niezrobienia tego jest fatalny...
ad b) Może warto się zastanowić nad zabezpieczeniem podkładu... chociażby jakąś renowacją (dla mnie jest ona dobra i kosztuje 35,- za litr - starczy na dwie komory silnik + bagażnik).

Odradzam również piaskowanie. Gdzieś na forum czytałem o skutkach piaskowania. Kłopotliwe jest wymontowywanie bocznych osłon silnika do takiej czynności. Można ewentualnie pokusić o wypiaskowanie parapetów - ja osobiście zdzierałem lakiery z dobrze zaostrzonym meselkiem i poszło.

Pozdrawiam i czekam na relacje z dalszych prac.

J.

kemi - 2006-09-12, 11:48

jedziemy dalej z pracami ;) koniec juz chyba blisko ale mam pare pytan :D

1) zamontowalismy gniazdko tylko gdzie sie je podlacza? ;) chodzi o to co widac na zdjeciu :> moze ktos wie gdzie ma isc kabelek? ;)

2) po zamontowaniu kolumny kierowniczej i mechanizmu zmiany biegow wszystko jest fajnie, tylko biegi zaczely masakrycznie ciezko chodzic :( moj chlopak mowi ze to sie wyrobi ale ja nie mam tyle pary w lapkach i musze pomagac sobie 2 reka a to bedzie niemozliwe podczas jazdy... co moze byc powodem? prosze o jakies sugestie :D

[ Dodano: 2006-09-16, 10:03 ]
a oto efekt koncowy... no prawie koncowy :D

makscom - 2006-09-18, 19:26

nie no..... fabryka.... wow gratuluje cierpliwości.... kopara mi oopadła... fajnie fajnie


mi sie podoba :piwo:

Gieroy - 2006-09-18, 22:03

Komora że paluszki lizać.
sereniarz(atom1) - 2006-09-18, 22:22

jak to nie oryginal ? toz to najnowszy model pompy paliwa zaadaptowany w polowie od 126p!

komora jest sliczna! wszystko dopracowane odmalowane odczyszczone w najmniejszym nawet szczegole, na wiekszych fotach widac dokladnosc i BARDZO BARDZO duzo pracy, gdbysymy tak wszyscy remontowali swoje syrenki.. w tym ja jak najbardziej tez:) to beda jezdzic jeszcze conajmniej 40 lat:) ostatnio robilem porzadki w swojej komorze= niestety nawet nie smiem jej przyrownac do tej!

Przemek - 2006-09-19, 17:38

piekna komora poprostu piekna nalezy Cie sie dobre :piwo: jak i reszcie ekipy :ok3
ReVoX - 2006-09-21, 20:18

Witaj Kamilo ja na sam koniec tylko wielkie wyrazy uznania dla tej roboty którą wykonalaś wraz ze swoim chlopako-mechanikiem. Szkoda ze moja dziewczyna nie pomaga mnie i że syrenka jest wyłącznie moja pasją.Co do gniazdka o które pytałas to poprostu trzeba go podłaczyc do tej kostki która sie obok znajduje do masy bodjaze u mnie pierwszy po prawej stronie pin .Teraz życze miłej jazdy i coby Ci te biegi lżej właziły. POZDRO
Gieroy - 2006-09-22, 14:48

Możesz zapodać czy znalazłaś jakiś zamiennik tej gumowej okrągłej poduszki pod skrzynie?
kemi - 2006-09-24, 21:17

Gieroy napisał/a:
Możesz zapodać czy znalazłaś jakiś zamiennik tej gumowej okrągłej poduszki pod skrzynie?

owszem znalazlam ale za pozno :(
ktos pisal ze pasuja tulejki od jelcza ale sie mylil...

http://moto.allegro.pl/sh...?item=129870974 te pasuja na bank :| tylko czemu ktos sprzedaje je hurtem? :F

Kaa - 2006-09-25, 16:45

:zdziwko kEMI WEź NAJPIERW POSZUKAJ SKLEPU Z CZECIAMI do żuk nysa UAZ bo podejrzewam że taniej dostaniesz

[ Dodano: 2006-09-25, 17:46 ]
chociaż w sumie poduszki pod silnik i skrzynie to 10 za sztuke

sereniarz(atom1) - 2006-09-27, 23:10

tylko ze to nie jest poduszka a jakas gumka.. ktorej tez nie moglem dostac nowej i mam uzywana :)
kemi - 2007-11-25, 18:13
Temat postu: kilka fotek
Witam

Pomyślałam sobie, że dawno nie wklejałam żadnych zdjęć mojej syrenki na forum :) a ten sezon miała bardzo pracowity - przejeździła sporo ponad 2tys km (czyli więcej niż przez całe 5 lat odkąd ją mam) ;) spisywała się przyzwoicie za co teraz, jak zawsze zimą odpoczywa w garażu czekając na wiosnę :)

Pozdrawiam wszystkich!

KIEROWCA - 2007-11-25, 19:12

Wspaniala Syrenka :grinser Poza tym bardzo fajny nowy awatarek :D

Co do komory silnika to sie nie wypowiadam- kopara mi opadla. U mnie zawsze sie wszyscy dziwili na parkingu pod praca, ze taki czysty silnik i komora a jedynie czyscilem wszysko szmatka z WD40, w tym elementy takie jak butelka spryskiwaczy, zbiorniczki hamulcowe, fartuchy czy aku, no ale tutaj to wyglada wszystko jakby samochod opuscil przed chwila FSM :piwo:

Fajnie zrobiona przekladnia kierownicza w takim zoltym kolorku wyglada troche jak taka praca dyplomowa jak leza w klasach w technikum hahahaha :devil3 Umieszczenie tabliczki rzeczywiscie zagadkowe, ale czy nie jest to przypadkiem jakas "tabliczka zastepcza"??? W Syrenie tabliczka ZAWSZE jest po stronie pasazera, nieco blizej przegrody czolowej a nie tak na srodku fartucha. Ale to malo istotny szczegol. SZACUNEK :piwo:
Pozdro

Franki - 2007-11-25, 23:18

No no... ładnie Kemi :) też mam gdzieś fotkę mojej Balbinki tak w polu... całkiem klimatycznie :) nie mogę się doczekać jak moja będzie biła takim blaskiem :) ale pewnie jeszcze to potrwa jak się zabiorę za remont :/
makscom - 2007-11-26, 01:47

kEMI!! JAK JA CIEBIE DAWNO NIE WIDZIAłEM!! co słychac. fotografie są super. wogole bardzo fajnie sie ta syrenka prezentuje z tym gabażnikiem ;) na dachu :)
kemi - 2007-11-26, 08:45

makscom, spokojnie aby do Mogilna ;) bo mam plan przyjechać moja pieknością :D niestety wtedy upadnie mit... i wszyscy zobacza że nie jest taka piękna jak na zdjęciach :D ale i tak mam plan przyjechać :majk tylko pytanie... czy już wiadomo kiedy dokładnie będzie w przyszłym roku Mogilno??? :>

co do bagażnika brakuje klimatycznych walizek, ale nie było czasu ich zamontować :) halogeny też do zmiany, mam inne które zdecydowanie bardziej pasują :)

Tocz - 2007-11-26, 09:16

zdjęcia bombowe, bardzo klimatyczne. super. i oto właśnie chodzi mająć syrenę, jeżdzić nią, cieszyć się życiem i jej radosnym pyrkaniem. a jak pomyślę że część aut stoi jako meble w garażach , wyglancowane najlepiej pronto żeby kurz na nich nie osiadł i kropelka deszczu nie spadła to mi żal ich właściecieli. zakochani w aucie ale chyba nieszczęśliwi bo nie mogą zaznać tej przyjemności jeżdżenia syreną a nie tylko jej posiadania. tak powinno być jak to robi Kemi. Bravo Kemi! :ok3
arturromarr - 2007-11-26, 11:56

Szacuneczek dla Syrenki i jej właścicielki, 2000 km w sezon to ładny wynik.
Jestem pod wrażeniem bo moja technicznie jest w kiepskim stanie (mam nadzieje, że niedługo będę miał czas to zmienić) i na samaą myśl o takim dystansie by się rozsypała.
Mity nie muszą upadać niech Syrenka jak prawdziwa kobieta posiedzi w zimę troche przed lusterkiem i będzie na wiosnę jak ta lala.

Mateusz - 2007-11-26, 12:44

Syrenka fajnie wygląda z tym bagażniczkiem, a zdjęcie z typu piknik z fotelami i stolikiem miszcz:)
Kemi, nie myślałaś, żeby felgi pomalować na dwa kolory- rant zew. na kremowo, a środek na brązowo?
Mówisz, że taka zła ta Twoja syrena- ja swoją w tym roku przejechałem 200m, a nie 2000km:)

MaSa - 2007-11-26, 12:57

kemi, a nie chcesz się czasami pozbyć tych żółtych halogenów??bardzo chętnie bym się z nimi zaprzyjaźnił:) jakby co to pisz na priva.Pozdro!
sereniarz(atom1) - 2007-11-26, 15:45

a co ja bede pisal ;) jedyna aktywna uczestniczka forum z ladnym i systematycznie dopieszczanym do perfekcji autem :)
Garbusiarz - 2007-12-01, 11:02

kemi Twoja Syrenka z tym bagażnikiem dachowym wygląda naprawdę super :ok3 jeszcze do tego jakieś klimatyczne stare walizki na bagażnik.
Ja mam taką starą walizkę, ale nie mam znowu bagażnika :P
Te halogeny nie są złe, ale stały się już trochę oklepane przez te niskie ceny na allegro :grinser

Gratuluję Syrenki i pozdrawiam :)

kemi - 2008-10-08, 20:37
Temat postu: Remont czas zacząć...
Witam serdecznie!

Jako, że zaczęła się jesień i sezon zlotowy po mału dobiega końca, a nasza Syrenka wręcz zażyczyła sobie kapitalnego remontu uznaliśmy, że nie ma na co dłużej czekać....

Syrena trafiła do naszego przyjaciela, gdzie zamierzamy jej zafundować kompletny remont aż do ostatniej śrubki :majk

Poniżej pierwsze foto :) Jak na razie nie wygląda to bardzo, bardzo źle, ale myślę, że jeszcze sporo niespodzianek przed nami :)

Przy okazji: może ktoś ma na zbyciu nowe przednie błotniki blaszane? Bardzo chęnie zakupię w normalnej cenie

Pozdrawiam syrenkowo!

sereniarz(atom1) - 2008-10-16, 20:05

ale zardzewiana :zdziwko
kemi - 2008-10-16, 20:37

hehe, toż mówiłam, że to grat jest :D a tak poważnie, to cały czas się cieszę, że to auto na ramie :D inaczej dawno by się złożyła pewnie :-) w chwili obecnej nie mam już Syreny, tylko kupkę złomu widoczną na zdjęciach poniżej....




















PONY007 - 2008-10-16, 21:40

Niezły stan:) ale widzę tam chyba Pana Jasia, myślę, że nie ma się co obawiać:) robota będzie pro:). P.S. super pianka:D
marcys - 2008-10-17, 12:34

pianka faktycznie super, gdyby jej nie bylo pewnie nie bylo by takiej pożogi.
Co wam ten biedny laminatowy błotnik zrobil ;)

Mariusz - 2008-10-17, 15:37

mam nadzieję że na majowy II Bielski Rajd Syren będzie gotowa i przyjedziecie do Bielska :ok3
Korni - 2008-10-17, 15:49

No cóż mogę napisać? Pozdrowienia i miłego remonciku :)
marcys - 2008-10-20, 11:39

własnie własnie zdazycie na kwiecien do Bielska?
kemi - 2008-10-20, 12:24

marcys, chętnie ale może się nie udać... nawet nie mam takiego ciśnienia żeby na siłę się spieszyć... może przyjedziemy jakoś incognito :) albo czymś zastępczym...

teraz trudno mi powiedzieć, jedno jest pewne - Syrenka ma być zrobiona porządnie i tak, jak mi się podoba, czyli nie będzie to ani oryginał, ani nie planuję wielkich przeróbek w stosunku do tego co było dotychczas :)

marcys napisał/a:
Co wam ten biedny laminatowy błotnik zrobil ;)
nie chciał się skubaniec po dobroci dać odkręcić, ale nie było go szkoda :) trochę dramatyzmu wprowadził podczas demolki... a poza tym, zawsze muszą być jakieś ofiary :devil3

Pochwalę się, że w weekend udało się nam zdobyć nową podłogę, więc nie będziemy się bawić w łatanie :ok3

Gieroy - 2008-10-20, 14:00

A możesz napisać co Ci się podoba tzn. jakie będą odchyłki od oryginału?
Co z kolorystyką?

marcys - 2008-10-20, 14:08

kemi, jedna ekipa z waszych nadmorskich stron przybyla - czekamy na wiecej!


ja swoje laminaty schowalem na lepsze czasy, zwlaszcza ze blacha 3 miesiace po lakierze juz rudzieje...

kemi - 2008-10-21, 09:50

Gieroy, kolorki zostaną jakie są - nie wyobrażam sobie nie mieć dwubarwnej Syrenki :) za bardzo się do niej przyzwyczaiłam - jedynie dopuszczam drobną zmianę jasnego koloru na ciut jeszcze jaśniejszy, ale to do przemyślenia... mam na to dużo czasu :) reszta modyfikacji będzie niewielka - ogólnie zmiany stylistyczne :)
co do większych modyfikacji technicznych - dostanie alternator i przeguby przerobimy raczej, to chyba tyle :lol:

marcys napisał/a:
ja swoje laminaty schowalem na lepsze czasy, zwlaszcza ze blacha 3 miesiace po lakierze juz rudzieje...
ten i tak się nie nadawał do ponownego montażu :F a czemu Ci blacha rdzewieje? coś chyba się nie postarałeś z zabezpieczaniem jej? :| szkoda... a ja laminatów bym nie chciała, ale wciąż szukam przednich błotników... w najgorszym razie będę musiała montować plastiki o_O
marcys - 2008-10-21, 12:15

kemi napisał/a:
a czemu Ci blacha rdzewieje? coś chyba się nie postarałeś z zabezpieczaniem jej? szkoda...


byl nowy i swietnie zrobiony... tyle ze takie te blachy sa i juz. zrobisz stalowe bedziesz miala to samo po roku. drugi blotnik byl nowszy troche i tez nigdy nie montowany ale zrobiony lepiej bo sladu na nim nie ma.


104 kupilem ze swietnie spasowanymi laminatami. nie mam zamiaru rudej ogladac wiec zostają.

kemi - 2008-10-23, 20:57

marcys napisał/a:
zrobisz stalowe bedziesz miala to samo po roku.
oby nie! :)

a oto postęp prac, czyli wstawianie nowej podłogi! rodriguez bardzo, bardzo, bardzo dziękuję! już Ty wiesz za co! :)


Jack - 2008-10-23, 21:19

jak masz balchy slabe to sobie mozesz pocynkowac ! , ja mam juz blotniki 3 lata po remoncie i jezdze zima w soli i nic nie rdzewieje wiec cos masz spaprane bo nie ma bata zeby po roku redzewialy
Lizard - 2008-10-23, 21:38

Jak ci rdza wyszła po roku, to nie zrzucaj winy na złą jakość blach, bo ruda nie materializuje się sama z siebie na odpowiednio przygotowanej i zabezpieczonej powierzchni, tylko na zdupioną robotę. (czyt. nieodpowiednie zabezpieczenie, niedokładne oczyszczenie)
marcys - 2008-10-24, 07:02

Lizard, jak sobie kupisz 30 letnie "nowe" blachy to pogadamy.
radekk - 2008-10-24, 08:20

Marcin -
Cytat:
własnie własnie zdazycie na kwiecien do Bielska?
- wiadomo już kiedy?
rodriguez - 2008-10-24, 20:43

kemi napisał/a:

a oto postęp prac, czyli wstawianie nowej podłogi! rodriguez bardzo, bardzo, bardzo dziękuję! już Ty wiesz za co! :)


Cała przyjemność po mojej stronie, najważniejsze że zadowolenie jest obustronne :piwo:
Piękny remoncik, aż zadroszczę że to jeszcze nie u mnie, widać profesjonalizm i doświadczenie Rafała, chyba zaproszę go do siebie w przyszłym roku na małe turne :lol:

jasio - 2008-10-27, 18:51

A co on sie tak grzebie z tym remontem ten Twój Kemi "blacharz" co ? :P
kemi - 2008-12-07, 18:56

jasio napisał/a:
A co on sie tak grzebie z tym remontem ten Twój Kemi "blacharz" co ? :P


A no widzisz, taki z Ciebie blacharz to tak jest ;) ale wg mnie wcale się nie grzebiesz :ok2

Dla niewtajemniczonych trochę fotek z remontu: prace idą powoli do przodu, podłogę bagażnika postanowiliśmy zastąpić nową blachą, poza tym konieczne były łatki w różnych miejscach :F
Ja czasu na remont mam sporo, a że temperatura się obniża, to zapewne dalsze większe prace muszą poczekać do wiosny ;) na wiosnę też planujemy piaskowanie i resztę zabawy :majk

z ważniejszych fantów udało mi się dostać przednie błotniki metalowe :D 30letnie nówki oczywiście :P i jeden fabryczny próg, niestety 2 wciąż szukam :(
Mam też już komplecik siedzeń z szerokimi fotelami i sporo mniejszych fantów (wielkie podziękowania dla atoma!) :)

Zapraszam do oglądania zdjęć!

Pozdrawiam syrenkowo, Kamila
























sereniarz(atom1) - 2008-12-08, 15:37

to ja sie ciesze ze moje graty moga zagoscic w takiej super syrenie ;) blacharz dobry widac ze zna sie na rzeczy, teraz syrena przetrwa kolejny wiek albo i dwa :) .. powodzenia w pracach i zbierania funduszy;P bo ten remont to by m3 kupil pod warszawa
Karol - 2008-12-08, 20:33

Podziwiam.. mi by się tak nie chciało :) Jak to Jasio robisz, że Ci takie ładne spawy wychodzą? Właściwie oprócz dachu to będzie prawie nowa syrena jeśli chodzi o elementy blacharskie?
jasio - 2008-12-08, 21:54

Karol napisał/a:
Jak to Jasio robisz, że Ci takie ładne spawy wychodzą?

eeetam panie jakiem tam spawy to tylko zgrzewanie punktowe i tyle :grinser

Mateusz - 2008-12-08, 22:49

EE, trzebabyło kombii wyspawać :-)
jasio - 2008-12-08, 23:13

Pomyslimy :grinser ale to moze z jakąs inna, bo tutaj to by mi włascicielka głowe urwała :grinser
Magister - 2008-12-08, 23:36

prawdę mówiąc blacharz lipy tu nie odwala naprawdę fachowa robota pierwsza klasa :ok3
marcys - 2008-12-09, 09:02

jak rzadko przyjemnie sie patrzy na taki remont. az zaluje ze jasio mojej 105 nie robil :)
PONY007 - 2008-12-09, 17:51

Pełen szacunek i podziw:)

Robota dokładna i piękna!


P.S. dajesz już taki full oryginał- przetłoczenia na podłodze ? (tzn. teraz to już chyba ciężko by było wiec domyślam się ze nie)

kemi - 2008-12-10, 11:22

Mateusz napisał/a:
EE, trzebabyło kombii wyspawać :-)


Mateo i kto to mówi, największy ortodoks na forum ;P
za pomysł dziękuję, może następnym razem się pomyśli :ok2

PONY007 napisał/a:
P.S. dajesz już taki full oryginał- przetłoczenia na podłodze ? (tzn. teraz to już chyba ciężko by było wiec domyślam się ze nie)


był pomysł na robienie przetłoczeń, ale to by już była przesada w dążeniu do oryginału :) więc daliśmy spokój, za to od spodu poszły wzmocnienia co by blacha nie wygła się, jak jej poprzedniczka :)

I kilka nowych fotosków:







Pozdrawiam serdecznie, Kamila

PONY007 - 2008-12-10, 15:09

No ładowność się pewnie zwiększyła:) musicie jeszcze dać poprzeczki do mocowania zderzaka...ale komu ja to mówię:) jestem na tak:D.
jasio - 2008-12-11, 19:42

PONY007 napisał/a:
musicie jeszcze dać poprzeczki do mocowania zderzaka

Poprzeczki dorobione i juz zamocowane. Dzieki kolego za przypomnienie

Mateusz - 2008-12-11, 23:13

To ja o wspawaniu progów przypominam ;-)
Kemi- ja ortodoks? Fikuśny żarcik

banan - 2008-12-12, 19:13

a na allegro wisi oryginalna podłoga a nie jakaś rzeźba http://www.allegro.pl/ite..._bagaznika.html
PONY007 - 2008-12-12, 22:48

Ale srasz żarem.
c-mark - 2008-12-16, 22:58

ta podłoga na alegro to trochę już droga zaczyna się robić jak na taki kawałek blaszki
Tocz - 2008-12-16, 23:25

cena tej podłogi bagażnika osiąga już cenę zeszłorocznych podłóg do przedniej części syrenki. ceny są b. duże , według mnie niewarte tego kawałka blachy. no chyba że ktoś ma szmalu jak lodu- to wtedy niema tematu. jedyną słuszną alternatywą jest dorobienie podłogi tak jak zrobił to Jasiu. to na prawdę profesjonalna robota. co z tego że bez przetłoczeń. to auto ma jeździć a nie być wzorowym eksponatem w muzeum. a koszt wielokrotnie niższy. no chyba że ktoś chce mieć wzorowy orginał... ale po co...
radekk - 2008-12-17, 11:06

Bez przesady. Część jest tyle warta ile kupiec jest chętny za nią dać.
Gdyby te podłogi (lub inne elementy blacharskie) były dostępne w jakimś sklepie moglibyśmy mówić o jakimś poziomie a Syrenę remontować można tylko dzięki zasobom magazynowym dawnych użytkowników.
Jeśli ktoś jest na etapie remontu owej podłogiu w swoim samochodzie to jestem przekonany, że dałby i dwa razy tyle byle tylko oryginalny element wstawić do pojazdu. Czekać na następną okazję gdy pokaże się kolejna podłoga (o ile w ogóle to się zdarzy) i przerywać z tego powodu byłoby dużym błędem.

Podczas remontu swojej Bosto poszukiwałem nietypowego dla innych Syren elementu blacharskiego, który należało wymienić. I pewnie dałbym sporo o ile nie dużo byle tylko go znaleźć. Niestety wówczas nie znalazłem i musiałem dorabiać. Na szczęście dla mnie umiejętności znajomego pozwoliły dorobić ten zniszczony przetłaczany fragment i dziś nikt nie potrafi go odróżnić od fabrycznego. Koszt pracy i poświęconego czasu był z pewnością wyższy niż owe duże pieniądze za gotowy materiał.

sereniarz(atom1) - 2008-12-17, 15:12

jakąś rzeźbą i to wielką jestes ty banan,
motonita - 2008-12-18, 00:36

a ja mam pytanie, po co az tyle blach nowych? az tak były zjedzone? niewygladaja
arturromarr - 2008-12-18, 09:21

....... Wystarczy, że się znudziły, z Kobietami tak już jest. :)
Jak moja żona kupuje nową torebkę to nie bynajmniej dlatego, że stara zużyła.

PS:
Pozdrawiam i życzę powodzenia w remoncie

marcys - 2008-12-18, 11:20

ale syrena to nie torebka :D
kemi - 2008-12-18, 11:47

motonita napisał/a:
a ja mam pytanie, po co az tyle blach nowych? az tak były zjedzone? niewygladaja

hm... podłoga tragedia, zwłaszcza pod fotelem kierowcy, a smutne byłoby stracić kierowce w czasie jakiegoś zlotu chyba? :)
Błotniki przednie mają wykwity w standardowym miejscu... cóż, może nadają się do reanimacji, ale udało się zdobyć nowe więc trzeba się cieszyć :devil3 tylne wymieniam, bo laminaty mnie denerwowały - pewnie powiecie, że to wina lakiernika, że popękał mi na nich lakier... ale jednak :| podłoga bagażnika od biedy mogła zostać, ale znudziła mi się :faja a poważnie, to drażniło nas to, że wygięła się w łódkę (poprzednia nie miała żadnych wsporników)... i z nowych blach chyba tyle, może jeszcze przednia maska, zależy która będzie lepiej pasować :majk

marcys napisał/a:
ale syrena to nie torebka :D

fakt, ciągle mi szkoda wydać kasę na nową torebkę, chociaż przydałaby się ;-) na Syrenę mi nie szkoda :>

Złośliwych komentarzy o "rzeźbie" nie będę komentować - prawda jest taka, że miałam namiary na posiadacza kilku takich podłóg bagażnika, ale człowiek mało ugodowy był i nie umiałam dojść z nim do porozumienia... cóż, widać tak miało być 8) mnie tam się podoba bardzo ta współczesna rzeźba w wykonaniu jasia i nie żałuję, że nie ma oryginału :majk

Pozdrawiam syrenkowo, Kamila

PONY007 - 2008-12-18, 12:09

Spoko Kemi, tylko jeden cwaniaczek wyskoczył z tą "rzeźbą"... Jasio, zajebista robota, tyle. Przynajmniej będziecie się mogli porządnie spakować:). A wspawanie nowej podłogi to już coś, nie to co moje robienie. Podziwiam.
banan - 2008-12-19, 14:19

po pierwsze primo, to jak wrzucałem tą podłogę to była za 9zł - cena wywoławcza.
po drugie, to cwaniaczek możesz sobie mówić do swoich kolegów, a mnie nie znasz więc spier...

btw. czy na tym forum jest chociaż jedna syrena wyremontowana zgodnie ze sztuką? bo z tego co widzę to zawsze jest odstawiane mniejsze lub większe druciarstwo i patenciarstwo przy remoncie.

Mateusz - 2008-12-19, 15:49

banan napisał/a:
po pierwsze primo, to jak wrzucałem tą podłogę to była za 9zł - cena wywoławcza.
po drugie, to cwaniaczek możesz sobie mówić do swoich kolegów, a mnie nie znasz więc spier...

btw. czy na tym forum jest chociaż jedna syrena wyremontowana zgodnie ze sztuką? bo z tego co widzę to zawsze jest odstawiane mniejsze lub większe druciarstwo i patenciarstwo przy remoncie.

W takim razie czekamy na zdjęcia remontu Twojej syreny

PONY007 - 2008-12-19, 15:54

No... możesz pokazać swoja:). Forum jest po to, żeby być w kontakcie z takimi zakręconymi ludźmi jak my- syreniarze. Bynajmniej nie po to, żeby się kłócić i gnoić na każdym kroku. Jeśli nie rozumiesz to może odpal mózg. Każdy orze jak może. Widzisz- Kamila na pewno chciała kupić oryginalną podłogę, ciężko bo ciężko ale znalazła. Czasem jednak nawet jak się znajdzie część na którą polujesz, okazuje się ze jest na sprzedaż u takiego trepa że każdy woli sobie oszczędzić nerwów i negocjacji. Jasio swojej płyty podłogowej nie wycinał z puszki po piwie nożyczkami przed komputerem tylko ciężko pracował i jak zawsze- pełna profeska. I wierz mi przez takich jak Ty odechciewa się...wszystkiego- i pisania i robienia. Powiedz, co jest złego w tej podłodze? JEST ZAJEBISTA, dużo więcej wytrzyma- ta syrena jeździ a nie stoi. Z drugiej strony to nie wiem po jaka cholerę tym razem odpisuje bo wiem że po prostu do niektórych nie dociera. Sra, sra, sra przeczyta cos w jakies brytyjskiej ksiazce o odbudowie jaguara i wie wszystko. Kocham takich.

Kemi, Jasio, drodzy forumowicze- bardzo przepraszam za tego posta, nic nie wnosi do dyskusji, ale drugi raz pisał nie będę że robota super i jestem pełen podziwu. Banan- pisz na priv, jeśli tylko masz ochotę.

banan - 2008-12-19, 16:28

nie z książki czy tv, tylko widziałem na własne oczy jak się naprawdę remontuje a nie "remontuje" samochody i dorabia cześci identyczne z oryginalnymi.
PONY007 - 2008-12-19, 16:31

Też dużo widziałem, teraz marze żeby zobaczyć Twoją syrenę.
banan - 2008-12-19, 17:09

twoje niedoczekanie
Mateusz - 2008-12-19, 18:34

Nie no, wspawanie nowej podłogi i odtworzenie od zera podłogi bagażnika to druciarstwo. Ja też widziałem jak się powinno robić samochody, ale co z tego?
kemi - 2008-12-19, 21:57

hahaha padłam :majk

kolego banan, poprawiasz mi humor każdą swoją wypowiedzią :D czekam na posta w którym stwierdzisz, że w ogóle jako kobieta nie powinnam jeździć Syreną, bo przecież sama jej nie naprawiam :D
ech, po co mi oryginał na milion procent? sporo już takich, a ja chcę mieć swoją własną ukochaną Syrenę jedyną w swoim rodzaju i niepowtarzalną :ok2 (no pomijając jednego klona ze Śląska :devil3 )
Od początku mówiłam, że nie zamierzam mieć oryginała więc po co się prujesz tutaj... Zupełnie nie rozumiem czemu się tak ciśnieniujesz... dlatego, że nie kupiłam podłogi od Ciebie? sory, nie było jej na sprzedaż jak potrzebowałam i tyle ;] teraz mi zwyczajnie niepotrzebna :)

Pozdrawiam serdecznie Ciebie banan i czekam na kolejne Twoje komentarze :D

kombi - 2008-12-19, 22:24

pewnie juz bedzie no coment [kolego banan]
nie produkuj sie i zapodaj foty swojego sprzeta jaki ew. posiadasz i przystąp do rzeczowej dyskusji
kol.banan widze ze chcesz sobie z nami w ciuciubabkę pogrywac ale to nie znami my sie staramy trzymac front naszego zainteresowania wiec nie zaczynaj ,dostosuj sie do
ogółu i trzymaj sie ciepło :fire :fire :piwo: :piwo:
mam nadzieje że zaczniesz miło spedzac czas na forum syreniarskim
kemi remontuj jak uwazasz i jak fundusze pozwalaja [ja tak robie i nie narzekam ] a co inni o tym myślą to mnie w.....
MÓJ CZAS .MOJE PIENIADZE I MOJE SPRZETA I
POZDRAWIAM

banan - 2008-12-19, 22:48

kemi napisał/a:
dlatego, że nie kupiłam podłogi od Ciebie?

Cytat:
banan Skąd: Kraków
Cytat:
Syrenka105Lfsm Lokalizacja Domaniewice
brawo XD
c-mark - 2008-12-20, 00:42

podłoga do syreny nie jest taka skomplikowana można ją samemu zrobić za około 100zł tylko musiałbym dorobić maszynę do przetłoczek ( rowków ,zyk) bo moja jest za mała (mogę robić przetłoczki tylko 10 cm od krawędzi blachy), taką dopieszczoną podłogę nie każdy odrużni od oryginału, zwłaszcza że oryginalne też były różnej jakości :D
Lizard - 2008-12-20, 13:18

Trzeba być bezczelnym, aby czyjąś ciężką i co najważniejsze- dobrą pracę nazwać druciarstwem. Ale zawsze później można napisać, że "się widziało" jak się "naprawdę remontuje samochody". Zatem kolego Banan- idź dalej oglądaj jak się remontuje samochody, jak najdalej stąd.
PONY007 - 2008-12-20, 13:20

Mistrz teorii, ja takich nazywam:)
jasio - 2008-12-20, 19:12

Panowie moze zaczne od tego ze nie jestem blacharzem, i robie, i staram sie robic najlepiej jak potrafie, a ze nie wszystkim to sie podoba no cóz takie zycie. Kamila wiedziała ze nie zajmuje sie profesjonalnie blacharka, i swiadomie powierzyła mi naprawe swojej syrenki. Mam nadzieje ze nie zawiode jej zaufania, i efekt koncowy bedzie lepszy niz udało mi sie uzyskac przy moich dwóch syrenkach, które tez zreszta z lepszym lub gorszym efektem udało mi sie doprowadzic do stanu uzywalnosci. Cenie sobie ludzi którzy remontuja swoje syrenki i pokazuja je światu np. na zlotach. A i te nie remontowane przyspazaja sporo radosci i potrafia przy jakis awariach zblizyc ludzi do siebie, bo mało jest syreniarzy którzy w takich mometach nie pomoga chocby i dobrym słowem.
Wiec i ja postanowiłem pomóc Kamili przy remoncie z czystej checi pomocy. Wiec wszelka krytyka mile widziana, bo w ten sposób moze przy nastepnym remoncie uda mi sie uniknac błedów.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich "meczących sie" przy naprawach i remontach swoich skarbów.

MaSa - 2008-12-20, 21:30

jasio, nie przejmuj się ,,taką" krytyką bo to nie jest nawet krytyka tylko czysta zazdrość.chłopak po prostu nie ma własnej syreny bo rodzice mu nie pozwalają/nie ma warunków/bóg wie co jeszcze tak więc obrał taktykę ,,jak ja nie mam to nikt nie może, a jak ktoś już ma to trzeba mu to uprzykrzyć".Tak więc drogi bananie, z racji tego że teraz w podstawówkach/gimnazjach/a może nawet liceach zbliża się koniec semestru to może lepiej swą energię spożytkuj na naukę do poprawiania ocen, a nie zajmuj się pouczaniem na forum ludzi, którzy zajmowali się autami jak ty(nieladnie powiem) jeszcze z jajka na jajko skakałeś a na tate mówiłeś buba.
a teraz kończąc OT chciałbym Kamili pogratulować fachowej roboty wykonanej przez Jasia, bo w dzisiejszych czasach ze świecą szukać człowieka z talentem i sercem do naszych kochanych autek(wiem wiem sam nie mam syrenki ale moje fiaty też kochom) :)
A i jeszcze sorki że napisze na forum ale kiedyś po mogilnie napisałaś mi pare słow na priva apropo transakcji z halogenami i ja ci odpisałem ale nie wiem czy doszlo bo to był okres błędów wysyłania wiadomości....
jednocześnie zapraszam do obejrzenia mojego nowego nabytku, którego fotki właśnie zaczynam dodawać do oceniania:)
Pozdrawiam(nawet ,,kolege" banana
Masa

banan - 2008-12-20, 21:45

jesteście prymitywni i żałośni, odrobina krytyki i od razu taki bulwers.
MaSa, pouczać możesz swoich kolegów, a nie starszych od siebie. swoją drogą to dziwne, że mnie jeszcze nie skojarzyłeś.

właściwie ponad rok nie zaglądałem na to forum, a teraz wchodzę i szydera i jad leje się strumieniem. milusio kur#a, milusio.

Lizard - 2008-12-20, 23:51

banan napisał/a:
jesteście prymitywni i żałośni, odrobina krytyki i od razu taki bulwers.


Nie ma to jak krytyka i słownictwo na poziomie. A pokaże Pan jak się "profesjonalnie remontuje samochody", bo ciekaw niezmiernie jestem?

bobst - 2008-12-20, 23:52

kazdy dobry remont powinien byc wykonany jak najdokladniej dazac do orginalu, bo chyba o to nam chodzi - obecnie te auta nie powinny byc uzytkowane jako codzienne srodki transportu tylko jako eksponaty ktore przepala sie od czasu do czasu, dodajac zdjecia z prac czekamy na slowa uznania i krytyki od innych uzytkownikow wiec po co sie bulwersowac, jasio zrobil samorubke ktora wg mnie nie powinna miec miejsca gdyz dostepne sa czesci ktore sa stosunkowo tanie porownujac do cen czesci innych aut
Lizard - 2008-12-21, 00:03

bobst napisał/a:
obecnie te auta nie powinny byc uzytkowane jako codzienne srodki transportu tylko jako eksponaty ktore przepala sie od czasu do czasu


Auto powinno być użytkowane w taki sposób w jaki sprawia przyjemność właścicielowi.
Proponuję zobaczyć w jaki sposób bawią się tak zwani uwielbiani "profesjonaliści" z zachodu, którzy organizują pełno imprez w których trochę bardziej prestiżowe i "rarytasowe" samochody pojedynkują się na torach, czy jeżdżą w imprezach, na których przejechany dystans jest ciut większy niż spod koca na podwórko.

bobst - 2008-12-21, 00:10

masz calkowita racje ale co to ma wspulnego z watkiem?
MaSa - 2008-12-21, 00:36

nie wiem z kim mam cie banan kojarzyc.a powinienem??
powiem krotko:
akurat w obronie tych forumowiczow stane zawsze bo wiem jakimi sa ludzmi i jak kochaja swoje auta.i nie obchodzi mnie twoj wiek.bo mozez byc i 2 razy starszy ode mnie ale i zero jakiegokolwiek wychowania i doswiadczenia.urywam,koniec finito.
to jest temat o Syrence Kamili a nie o tolku bananie i jego problemie z profesjonalizmem przy remontach

Mikrusiarz - 2008-12-21, 12:49

jasio napisał/a:
Panowie moze zaczne od tego ze nie jestem blacharzem, i robie, i staram sie robic najlepiej jak potrafie, a ze nie wszystkim to sie podoba no cóz takie zycie.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich "meczących sie" przy naprawach i remontach swoich skarbów.


Pełen szacunek :ok3 Nie trzeba pisać, wystarczy zobaczyć..... :ok3
Do swojej 103 mam już komplet blach i mam nadzieję, że w zimę uda cię zrobić większość prac.

jasio - 2008-12-21, 14:09

bobst napisał/a:
kazdy dobry remont powinien byc wykonany jak najdokladniej dazac do orginalu, bo chyba o to nam chodzi - obecnie te auta nie powinny byc uzytkowane jako codzienne srodki transportu tylko jako eksponaty ktore przepala sie od czasu do czasu, dodajac zdjecia z prac czekamy na slowa uznania i krytyki od innych uzytkownikow wiec po co sie bulwersowac, jasio zrobil samorubke ktora wg mnie nie powinna miec miejsca gdyz dostepne sa czesci ktore sa stosunkowo tanie porownujac do cen czesci innych aut

Zgadzam sie z Tobą kolego. Ale co do cen czesci, w tym przypadku podłogi wg mnie nie stac na to przecietnego syreniarza. Mimo ze kocha swój pojazd, kocha tez przemierzanie nim wspólnie z innymi km. na zlotach i rajdach. Wiec jesli w perpektywie ma postój auta z powodu braku kasy na czesc, która mozna z powodzeniem zastapic inna, tansza, to wybierze najczesciej tansza. Ja tez bym wolał wstawic orginał podłoge i nie "meczyc" sie w dorabianie. Wiec pozwólcie zedokoncze remont wedle upodoban Kamili i tegojak to ona sobie zyczy. nikt nie powiedział ze to bedzie syrena 200% orginał.
Pozdrawiam

motonita - 2008-12-26, 13:11

tys jest kobietą? no to zdziwienie dwie syrenki w jednej karoserii
Kozichwost - 2008-12-26, 13:43

Kemi - mam takie pytanko. Z blachy jakiej grubości wykonał ci ten "blacharz" - który sam się przyznaje że nim nie jest ta podłogę? Glinka pisze że powinna być 0,8mm. Kupiłem sobie arkusz takiej i wydaje mi się trochę zbyt delikatna jak na materiał który ma mnie w Syrenie nad asfaltem utrzymać..
adameo2 - 2008-12-26, 14:48

Wielka mi afera powstala.... Gdyby wyspawal dach z kontownika zamiast slupkow to bym sie przyczepil... a kto z was zobaczy ze podloga bagaznika jest nieoryginalna... Pierwsza rzecza na jaka patrzycie napewno nie jest ta czesc...
Zreszta samoistne napedzanie cen czesci na allegro doprowadza do takich sytuacji, ze lepiej cos zrobic samemu i bedzie to trwalsze niz oryginal. A wszyscy zakladacie radia, elektroniczne zaplony, poloski od innych aut i wprowadzacie inne modyfikacje, to co juz podlogi nie mozna??
Auto bryly nie zmienilo, wiec nie ma tez co robic z igly widly


Pozdrawiam

syreniarz1992 - 2008-12-26, 16:29

nie przejmuj się jasiu, podłoga rychtyg wyspawana, jak ktos na forum pokazywał swoją podłoge (nawet bez wanienki) z dachu malucha, to dobrze było.
PONY007 - 2008-12-26, 19:58

Myślę, że jasio nie ma żadnych powodów do przejmowania się. I skończmy już ten temat tej podłogi:).
kemi - 2008-12-26, 21:44

Kozichwost napisał/a:
Z blachy jakiej grubości wykonał ci ten "blacharz" - który sam się przyznaje że nim nie jest ta podłogę? Glinka pisze że powinna być 0,8mm


rzeczywiście Glinka coś wspominał, że blacha zastosowana w Syrenie jest grubości 0,8 mm ale u mnie jasio dał 1 mm i myślę, że na tą rzeżbę pasuje idalnie :) dobrze się ją kształtuje a przy okazji jest sztywniejsza :)

adameo2, jak zawsze wiesz co powiedzieć, nie chce mieć oryginału i tyle, pora Panowie żebyście to zrozumieli i zaakceptowali ;-)

motonita, nawet mieszkam nad morzem do tego :D

Pozdrawiam syrenkowo, Kamila

kombi - 2008-12-28, 19:47

no nareszcie NIE DAJ SIE KEMI oni swoje a ty swoje i juz
rób tak jak ci fundusz pozwala i jak masz wykonawców
A RESZTA dla których remont kemi skarpetki jest be be
niech pochwalą sie swoimi dokonaniami [ remontowymi ] wykonanymi samodzielnie lub z pomocą zaprzyjażnionych mixoli
kiedys wcześniej juz tu PROSIŁEM o wykazanie sie tych [be] i JAKOŚ CISZA

Karol - 2008-12-29, 00:19

Wiecie co, cała ta nieprzyjemna sytuacja kojarzy mi się ze wspomnieniami z ogólniaka, kiedy to sporym wysiłkiem prac i ogromnym jak na tamte czasy nakładem finansowym stałem się posiadaczem samochodu marki Polski Fiat 126p. I niektórzy koledzy zaczęli się ze mnie śmiać, że maluchem jeżdzę, że to śmieszny samochód, wolny i niebezpieczny i, że oni jeżdżą fordem mondeo... jak im ojciec pożyczy :] A ja swoim samochodzikiem mogłem jeździć codziennie (no, może prawie codziennie) i gdize chciałem, bez konieczności pytania rodziców o pozwolenie.
Potem remontowałem różne samochody i zawsze starałem się to robić tak dobrze na ile potrafię - bowiem podobnie jak Jasio starymi autami zajmuję się hobbystycznie, nie zawodowo. I zawsze znalazł się ktoś, kto potrafił skrytykować sporo rzeczy, aby następnie okazać się miało, że jedyną rzeczą, którą potrafi to picie piwa.. o tak! w tym był świetny....
Myślę, że kupujemy, w lepszy czy gorszy i bardziej zgodny z oryginałem remontujemy nasze syreny po to, aby dawały one nam radość, przypominały przechodniom i innym uczestnikom drogi o tym, że kiedyś takie "coś" jeździło po drogach, że to jest fajne. I sądzę, że najmilsze jest właśnie eksploatowanie autka, dokonywanie cyklicznych przeglądów, pewnych napraw i jeżdżenie... ale nie codziennie do pracy i na zakupy... I co z tego, że podłoga nie ma przetłoczeń, że jest z blachy 1 mm, że wnęka na koło zapasowe jest takie kwadratowe? Wartość autka tak znacznie spadnie?
Z rzeczy oczywistych.... w moim próchnie miałem do wymiany wszsytkie podłużnice... postanowiłem je dorobić w specjalistycznym zakładzie, zamiast czekać na cud na allegro za kilkakrotnie większą cenę. A zaoszczędzone pieniądze mogę włożyć np. w zakup nowych opon czy naprawę tapicerki? I pozwolę sobie zacytować mego znajomego, który zwykł mawiać: "Na pracę silnika nie wpływa".
Nie dajmy się zwariować! Stosując filozofię kolegi banana, po wyczerpaniu wszelkich garazonych zapasów częsic do syreny wszytkie pozostałe egzemplarze będzie trzeba oddać na złom, bowiem przecież nie będize można posiadać pełnego oryginału... Tak czy owak fajnie, że tyle syren staraniami ich właścicieli nadal jeździ, w bardziej lub mniej oryginalnym stanie, ale jeźdiz przypominająć kawałek historii...przecież tak nie odległej.
A wracając do malucha... to mi się skojarzyło po wypowiedzi kolegi banana, którą można określić mniej więcej tak, że Jasio robi źle, a ja BYM to zrobił lepiej, bo widziałem, jak to się robi... tyle, że jeszcze nigdy nie robiłem, ale fajnie będzie się pomądrzyć i może nikt nie zauważy. Twoja uwaga jest ok, a Twoje zdanie na pewno jest interesujące... szkoda, że wygłosiłeś je z taką arogancją i brakiem klasy.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych pracach! Zawsze znajdzie się ktoś, kto doceni.... i ktoś kto skrytykuje... oby tylko była to krytyka konstruktywna :)

arturromarr - 2008-12-29, 08:53

Cóż, ortodoxa nikt nie nawróci.
Może i wole mieć oryginalny bagażnik, ale ten też może być, jak się położy dywanik a od spodu bitex i trochę błota to różnicy prawie nie będzie.
Ja wychodzę z założenia, że lepsza Syrenka bez przetłoczeń niż przetłoczona na np. garnki.

Na wspomnianych ortodoxów też nie ma co najeżdżać, zwłaszcza jak się uważa ża kulturalną osobę, bo mają swoje przekonania i tyle, no może czasem się unoszą.
Ja jestem tolerancyjny w sprawach rzeźbienia bo auto ma przede wszystkim dawać przyjemność właścicielowi, ale nie obrażajmy się na ludzi którzy dostają wysypki na widok nieoryginalnego lakieru czy filtra bo dzięki ich "fobii" przyszłe pokolenia będą miały szanse zobaczyć Syrenkę jak z fabryki

Pozdrawiam Syreniarzy, wszystkich Syreniarzy (z przetłoczeniami i bez)

kpt_witko - 2008-12-30, 11:27

Karol napisał/a:
(...) że najmilsze jest właśnie eksploatowanie autka, dokonywanie cyklicznych przeglądów, pewnych napraw i jeżdżenie... ale nie codziennie do pracy i na zakupy... I co z tego, że podłoga nie ma przetłoczeń, że jest z blachy 1 mm, że wnęka na koło zapasowe jest takie kwadratowe? (...)


Czemu nie codziennie? Auto wtedy żyje, a nie co niedzielę na rundkę wokół domu...

Co do części zapasowych - czy nie jest to pamiątka po czasach wiecznych braków wszystkiego, gdzie ludzie musieli praktycznie większość rzeczy dorabiać? To ma swój urok - wszak pokazuje, że Polak potrafi!

kemi - 2009-02-22, 18:56

Witam serdecznie :)

Zima niestety zmusiła nas do przerwy w remoncie :( garaż nieogrzewany więc warunków nie ma do pracy, za to jest teraz doskonały czas na zbieranie potrzebnych gracików :)
Oby do wiosny, wtedy szybkie piaskowanie i dalej prace ruszą! :)

A niżej kilka zdjęć moich gratów :piwo:

Pozdrawiam syrenkowo, Kamila!



nowe kołpaczki: :D


nowy gaźniczek: :devil3


a taki znaczek chętnie zakupię:















sir - 2009-02-22, 21:50

Ładne graty :) Czyścić powolutku do wiosny, żeby później już tylko założyć :) O ! Z niecierpliwością wyczekuję następnych informacji z postępu remontu :ok3
anabol - 2009-02-22, 23:17

kawał dobrej roboty:) sam jestem po takim remoncie i wiem co to znaczy:) chociaż źle wyszedl mi prawy próg i zastanawiam sie czy go poprawiać... jutro dodam zdjecie i moze doradzicie mi co mam zrobic....
Jack - 2009-02-22, 23:32

madrze z tymi krytymi lozyskami na czopach ja dalem fabryczne i teraz mam smar na okladzinach, moze w weekend to poprawie w ko-ncu po 3 latach
Gieroy - 2009-02-23, 06:12

tylko że te kryte powinny być od strony szczęk a nie przegubu :>
Jack - 2009-02-23, 12:16

no dobra ale lozyska kryte sa z wlasnym zapasem smaru wiec chyba luz , ja chce dac podwojnie kryte tzn obydwa myslisz ze cos bedzie nie tak ?? mi sie nie wydaje
syreniarz1992 - 2009-02-23, 15:18

z tym znaczkiem, myśle że grawer by się podjął wykonania. Sam jestem chętny na dwie sztuki.
Magister - 2009-02-23, 21:26

O widzę pasek antystatyczny :D sam takiego kupiłem :ok3 . A tak poza tym w którym miejscu z tyłu montuje sie go?
suchy - 2009-02-24, 12:14

A poza tuningiem to , czy w praktyce cos z takiego paska wynika??
marcys - 2009-02-24, 13:26

pasek montujesz do mocowania tylnego zderzaka do nadwozia.
Gieroy - 2009-02-24, 14:39

suchy napisał/a:
czy w praktyce cos z takiego paska wynika??

Pasek działa jak piorunochron - możesz spokojnie jeździć podczas burzy.

Magister - 2009-02-24, 18:37

Tzn do śruby która trzyma zderzak tak?
suchy - 2009-02-24, 20:56

Gieroy napisał/a:
suchy napisał/a:
czy w praktyce cos z takiego paska wynika??

Pasek działa jak piorunochron - możesz spokojnie jeździć podczas burzy.


Hehe, jak żyję 21 lat jeszcze nie słyszałem o trafieniu samochodu przez piorun :fire , o wpadnięciu do wody owszem, wiec może lepiej wozic aparat tlenowy :D . A poważniej to wiadomo, wszystko co pochodzi z epoki jest wskazane do zamontowania :devil3

Angelo. - 2009-02-24, 21:14

pasek montuje sie po to zeby wyladowywal ladunki antystatyczne jak cie klamka w paluchy kopie :)
DAN-CTT - 2009-02-24, 22:04

kemi napisał/a:
...a taki znaczek chętnie zakupię:
[url=http://images46.foto...59m.jpg]Obrazek[/URL]

syreniarz1992 napisał/a:
...Sam jestem chętny na dwie sztuki.

Do Dinki kupiłem takie znaczki, ale współcześnie wykonane kopie. Swego czasu sprzedawał je mój znajomy. Jeśli jesteście poważnie zainteresowani, to mogę zapytać, czy jeszcze ma jakiś zapas.

Magister - 2009-02-24, 23:05

Angelo. napisał/a:
pasek montuje sie po to zeby wyladowywal ladunki antystatyczne jak cie klamka w paluchy kopie


Na ten temat jest nawet napisane w Glince o wyładowaniach antyststycznych i to że źle wpływają na kierowce idt.

Karol - 2009-02-25, 08:25

Fajne graty :) Mam nadzieję, że z początkiem wiosny prace ruszą i już niedługo znowu zaczniesz się syreną cieszyc :)
marcys - 2009-02-25, 13:44

marcin459 napisał/a:
Tzn do śruby która trzyma zderzak tak?


dokladnie. w tym miejscu wygada b. dobrze

u mnie tak to wyglada:


a wogole to jest pasek marki STOMIL :D

Magister - 2009-02-25, 23:05

Teraz to już wiem co i jak :ok3 Będzie troche czasu to sobie założe no niestety nie jest STOMILA ale też sie nada :grinser
taeda - 2009-03-01, 11:09

Były na poprzedniej stronie uwagi o zakładaniu łożysk krytych.
sprawa wygląda tak:::
1---łożyska obustronnie kryte mają bardzo mało smaru w sobie i ABSOLUTNIE nie należy ich zakładać tak jak leci.
2----jestem za założeniem łożysk krytych jednostronnie (od szczęk i od przegubu) a w środek DOWALAMY smaru i to pełną garść--tak żeby ta sprężyna była cała otoczona smarem na full. ( od przegubu musi być krycie bo tamtem smar zwykle bywa zasyfiony--także piaskiem niestety, poza tym w przegub dajemy rózne smary mieszając je np.--STP + ŁT4 + S1.oraz dajemy zastrzyki z Mixolu co rok.).
3----NIe powinno wywalać smaru na szczęki ,nawet gdy nie są kryte łożyska , bo Simmering ma obowiązek zatrzymać smar--nawet rzadki !!! Jeśłi nie zatrzymuje to być może jest źle założony , albo kiwa sie piasta na czopie !!.
Pozostaje konsystencja nakładanego smaru : ten ŁT4 powinien być troche rozrzedzony olejem, bo bezpośrednio z puszki jest za gęsty i jak wyschnie trochę to jego duża ilość nic nie da (odłoży się z boku kulek). jest to problem wynikający z niedoróbek Syreny : kalamitka powinna doprowadzać smar do łożysk a nie do przegubu........miałem kiedyś koncepcję pociągnięcia wyżłobienia od tej kalamitki do komory łożysk--i to byłby sposób na przedłuzenie życia łożysk na długo !! A do kondona to można ręcznie nakładać jakby co.... Kto wie czy to wogóle w teorii nie tak miało być, ale w produkcji się omsknęło i teraz bywa że kalamitka (jej wylot) jest zasłonięta drugim łożyskiem przy montażu i wogóle nie działa .....(mowa o kalamitce która jest w zwrotnicy , ale zdaje się że bywają zwrotnice wogóle bez niej, pomacajcie sobie......).

Jack - 2009-03-01, 12:03

taeda napisał/a:
łożyska obustronnie kryte mają bardzo mało smaru w sobie i ABSOLUTNIE nie należy ich zakładać tak jak leci.
- zdaje sobie z tego sprawe dlatego pomyslalem ze zaloze po 1 krytym na strone tj od strony szczek + oczywiscie wymiana simmerinngu , lozyska te maja takie gumowe uszczelnienia takze jak sie je podwazy to mozna to bez uszkodzen wyjac,, dlatego chciałem nawpychac tam smaru i z powrotem zamknac tym gumowym uszczelnieniem
DeMaDeS - 2009-03-01, 12:39

więc po jakim czasie mogę się spodziewać rozpadnięcia łożysk obustronnie krytych ?
Jack - 2009-03-01, 15:20

zależy jak leży kolego , :) mam nadzieje ze kolega Taeda sie odezwie bo sprawa jest otwarta a nie chcial bym tego po raz kolejny rozbierac

ja kupilem lozyska NTN za 30 zl sztuka wiec takie lepsze

Wojt - 2009-03-01, 16:35

Łożyska kryte maja w sobie wystarczającą ilość smaru. Niech was o to rozczochrana nie boli...
Co nie zmienia faktu, że montując u siebie zostawiłem tylko 1 kołpak (od strony szczęk), tak jak posał Taeda.
Aha i jeszcze musicie wiedzieć, że za dużo smaru też niedobrze, bo łożysko się grzeje...

taeda - 2009-03-01, 23:11

te teoryjki n/t łożysk krytych są mi znane.........W praktyce jednak::::::
1----łożyska kryte mają za mało smaru ( a niby powinny mieć dosyć).
2---łożyska kryte nie rozlecą się ale luz w kołach powstanie juz po 2--3 miesiącach.
3--grzanie sie łożysk to teoria (od nadmiaru smaru). Tutaj one obracają sie powoli i nic się nie grzeją nawet gdy napchamy smaru po chamsku. Przypominam o naładowaniu smaru także pomiędzy łożyska. Niektórzy lekko ten smar rozcieńczają, ale to juz na własną odpow.
4--wstawienie łożyska 2 rzędowego + jednorzędowe+skrócenie sprężyny o 50% nic u mnie nie dało i luzy powstały dosć szybko.

kemi - 2009-03-15, 13:20

Zima się kończy, więc i u nas prace powolutku ruszają :faja

Syrenka została wypiaskowana i zapodkładowana (podkład epoksydowy i akrylowy), było z tym wszystkim trochę nerwów, bo firma piaskująca nie trzymała się terminów, ale co najważniejsze udało się :D teraz walczą z piaskowaniem ramy :)

Efekty pracy najlepiej widać na zdjęciach :)

W miedzy czasie staram się też pozbierać drobne graty do ocynku i załatwić sprawę, ale czasu ciągle brakuje...

Tak czy inaczej coś się cały czas dzieje i remont trwa :ok3

Pozdrawiam syrenkowo, Kamila

FOTORELACJA :)

skrobanie bitexu - sama radość :)


nowy środek transportu




i po wszystkim:








podkładzik epoksydowy :)




i w akrylu - miał być szary, ale sprzedali czerwony :) ogólnie nie ma to chyba większego znaczenia, ważne, żeby spełniał swoją rolę








a na deser wykonawcy remontu przy pracy :D




anabol - 2009-03-15, 14:22

ja kładłem akryl ale siwy. wiesz to chyba ma tylko znaczenie pod jaki kolor sie kładzie.... wspołczuje matowania ale efekt końcowy jest super jak juz jest pomalowana :helm pozdrawiam :ok3
Wojt - 2009-03-15, 14:30

No i tak właśnie powinien wyglądać remont!
Wytnij sobie zawczasu otwory w ściance grodziowej do profilu zamkniętego, aby było jak włożyć śruby mocujące budę do ramy i przełącznik świateł. Kolor podkładu nie ma żadnego znaczenia.

anabol - 2009-03-15, 14:46

no z tego co sie co wiem to kolor podkładu powinno sie dobierać pod lakier tzn. jesli lakier jest jasny to jasny podklad itp. PONIWAŻ moze sie ważyć lakier po nałożeniu :D kemi przeciez miała czerwona syrenke wiec podkład czerwony jest jak najbardziej wskazany pod jej lakier :grinser , akurat na temat lakierów to troszke wiem pozdrawiam :ok3 no i dobrze "wojt" pisze wytnij sobie te otwory bo potem moze być problem...
MILES125 - 2009-03-15, 15:25

anabol napisał/a:
no z tego co sie co wiem to kolor podkładu powinno sie dobierać pod lakier tzn. jesli lakier jest jasny to jasny podklad itp. PONIWAŻ moze sie ważyć lakier po nałożeniu :D kemi przeciez miała czerwona syrenke wiec podkład czerwony jest jak najbardziej wskazany pod jej lakier :grinser , akurat na temat lakierów to troszke wiem pozdrawiam :ok3 no i dobrze "wojt" pisze wytnij sobie te otwory bo potem moze być problem...


Tu się z tobą nie zgodze kolego, chodzi nie o ważenie się lakiery z podkładem, ale o tzw, krycie. Szary to uniwersalny podkład i używa go się w 90 %. Wiadomo że kolor czerwony i zielony ma słabe krycie, dlatego powinno się dodać troszkę barwnika (dolac troszkę bazy) do szarego podkładu, ale tylko dlatego aby nie malowac z 10 warstw np. czerwonym:)

Mikrusiarz - 2009-03-15, 18:50

Absolutnie kolor nie ma znaczenia na ważenie lakierów jak napisał Anabol, o kolorze decyduje pigment który jest obojętny.Znaczenie ma skład chemiczny podkładu i lakierów.Jeśli chodzi o kolor podkładu to nie ma to najmniejszego znaczenia. Fachowo i tak powinno się jeszcze położyć warstwę kolejnego lakieru po szpachlowaniu/szlifowaniu który da kontrast ewentualnych nierówności.
anabol - 2009-03-15, 20:52

koledzy ja nie napisałem ze kolor ma znaczenie na ważenie lakieru. napisałem ze ciemne podkłady kładzie sie raczej pod ciemniejszy lakier tak jak napisał miles ponieważ jest gorsze krycie na jasnym lakierze. a jesli chodzi o ważenie lakieru to głownie chodzi o strukture samego podkładu. jesli jest polozony podkład akrylowy pod lakier renowacje lub akryl to lakier bedzie sie trzymał dobrze oczywiscie przed nałozeniem lakieru trzeba wszystko ładnie dotrzec na morko papierem 2000 lub 2500.
kemi - 2009-03-15, 21:31

Panowie lakierem i przygotowaniem pod lakier zajmą się profesjonaliści, ponieważ uważam, że ma to ogromny wpływ na efekt końcowy całości, dlatego odpuściłam sobie chałupnicze metody :)
co do krycia - z tego co wiem, nie mam o co się martwić, kolory będą takie jakie były, więc i jasny i ciemny :D ale nie sądzę, żeby przy dobrej jakości lakieru mógł być jakiś poważny problem z kryciem :ok2 poza tym i tak przyjdzie jeszcze szpachlówka natryskowa i kto wie co jeszcze :)
tak czy inaczej, na lakier przyjdzie jej trochę poczekać, aż zbiorę fundusze :F

Pozdrawiam, Kamila

anabol - 2009-03-15, 21:36

nowlasnie :D dlatego kolor podkładu jest jak najbardziej prawydłowy ponieważ bedą ciemne kolory lakieru. pozdrawiam :ok3
Magister - 2009-03-15, 23:10

kemi napisał/a:
Syrenka została wypiaskowana i zapodkładowana


Przy znajomościach Jasia? Ile taka przyjemnośc piaskowania i malowania tzn podkładem?

J. - 2009-03-16, 20:54

jednak szkoda, że nie masz przetłoczeń :(

tak dziwnie wygląda... taka nieoryginalna, taki kundelek

palmcam - 2009-03-16, 22:10

a oni znowu czepiaja sie tych przetloczen?? kazdy robi jak chce i wazne ze jemu sie podoba i spelnia funkcje. pozdrawiam i zycze udanego remontu
Magister - 2009-03-16, 22:19

J. napisał/a:
jednak szkoda, że nie masz przetłoczeń

tak dziwnie wygląda... taka nieoryginalna, taki kundelek


Ale przynajmniej niema dziur!!! A na przetłoczenia nikt nie patrzy tylko na wygląd zewnętrzny.

kombi - 2009-03-16, 22:33

ha ha J.a jakie przetłoczenia ma trampek bo jakos nie kojarze
kamila na brakujące przetłoczenia zapoda GOŁEGO LEONA Z castoramy I BEDZIE ORGINAL
A TAK POZATYM JAKBY SIE NIE PRZYZNAŁA DO BRAKU PRZETŁOCZEŃ I TEGO NIE POKAZAŁA TO I TAK WSZYSCY BY SIE ZACHWYCALI POZOSTAŁYM ORGINAL WYKONANYM REMONTEM
A TAK NA KONIEC szkoda pisac iiiiiiii dogryzać
to nie krzyk

kemi - 2009-03-17, 16:08

J. napisał/a:
jednak szkoda, że nie masz przetłoczeń :(

tak dziwnie wygląda... taka nieoryginalna, taki kundelek
Jedruś ja Ci przetłoczenia w tej Twojej Nelce mogę zrobić jak Ty chcesz :P nawet dzisiaj!

heh, włożyłeś kij w mrowisko i czekasz, co się stanie :-) temat przetłoczeń zamykamy - nie ma i nie będzie :D
za to wieczorem, jeśli znajdę chwilę będą fotki ramy po piasku, niestety nie jest idealna... ale jasio dzielnie pracuje nad tym, żeby była :)

Pozdrawiam, Kamila

J. - 2009-03-17, 16:18

Kotku, ale Ty wiesz :*

kombi, co do przetłoczeń czy Trampek ma, to proponuje oczy mieć szeroko otwarte, a nie zamknięte :)

marcin459, dokładnie [; najważniejsze, że syrenka będzie jeździć, a nie pójdzie na żyletki bądź się utleni ;)

Magister - 2009-03-17, 21:20

Niektórzy to już naprawdę czepiają się bezsensownych szczegółów. Co to komu szkodzi że niema przetłoczeń z resztą tego nie widać ważne że wogóle jest zrobiona. Ale zawsze znajdą się tacy...
Karol - 2009-03-18, 08:28

Miło popatrzeć jak wszytko zaczyna nabierać kształtów :) A tak sobie myśle, ze te przetłoczenia to może dałoby radę ze szpachli ulepić :p Teraz więc przykręcić nadwozie do ramy i... najbardziej żmudna praca, czyli szpachlowanie czego tam potrzeba :) Powodzenia i pozdrawiam!
kemi - 2009-04-19, 20:23

Pora na mały update...

Czas leci zdecydowanie za szybko i nie zawsze łatwo jest znaleźć chwilę na grzebanie przy Syrence, ale powoli do przodu...
Trochę dalsze postępy opóźnił ocynk detali, na który się uparłam (podziekowania dla J. za pomoc w załatwianiu wszystkiego i wspólne wycieczki Trabantowe) :majk pomyślałam też, że warto ocynkować progi i tak też zrobiłam :)

Teraz kolej na składanie ramy, którą niedawno zapodkładowaliśmy i pociągneliśmy barankiem, po tym jak jasio ją przywrócił do właściwego stanu - wymienił wszystko co trzeba było a nawet więcej :)

Ps. przydałaby mi się nowa skrzynia biegów :D chętnie zakupię jeśli ktoś posiada :D wszelkie oferty mile widziane!

Mam nadzieję, że do czerwca wyrobimy się z malowaniem :)

Pozdrawiam serdecznie, Kamila

ZDJĘCIA:

Rama po piaskowaniu:














Malowanie ramy:









Tyna oś też po piasku i już w podkładzie:



Graty do ocynku:





I po ocynku :) zdecydowanie polecam ocynk na złoto! robi niesamowite wrażenie :) przynajmniej na mnie :D









Progi w ocynku :) Będą wieczne :D Przynajmniej taką mam nadzieję :)


J. - 2009-04-19, 21:46

piknie Suonko :)
działaj, działaj :) też muszę się wziąć za sie inie tylko i potem będa dovre wieczorne kruzingi przez 3miasto :)

Magister - 2009-04-19, 22:08

kemi napisał/a:
Progi w ocynku :) Będą wieczne :D Przynajmniej taką mam nadzieję :)


To już lepiej blacha ze stali kwasoodpornej ja taką właśnie wkładam na progi w 100% wieczna :ok3

anabol - 2009-04-19, 22:09

ładnie wygląda:)))) ile kosztuje ocynk na złoto? :ok3 przy spawaniu progów moze być problem bo ja również mam progi cynkowane i ciężko sie spawa.... :/
Magister - 2009-04-19, 22:36

Najlepiej spawać tigiem tak mi się wydaje.
Karol - 2009-04-20, 19:02

Świetnie wyglądają te ocynkowane części. Zakładanie ich to sama radość. A ich widok tak mi się spodobał, że dziś spędziłem jakąś godzinkę na czyszczeniu swoich fantów, które oddam do ocynku. Pozdrawiam!!!
kwiatekt11 - 2009-04-20, 19:15

marcin459 napisał/a:
Najlepiej spawać tigiem tak mi się wydaje.
Tigiem ocynku nie pospawsz nigdy w życiu chyba że zeszlifujesz ocynk. Migomatem w miare to pospawa ale strasznie pryska przy spawaniu. Powodzenia :grinser
Angelo. - 2009-04-20, 20:29

Uuu bedzie wielki problem z pospawaniem ocynku. Moze i wytrzyma wiecznosc ale napewno nie w calosci. Nawet elementy popsikane Zink Sprayem trudno sie spawa i najpierw sie musi ten ocynk wytopic i wypryskac dopiero sie to kupy trzyma.
Niestety takie spawy znacznie szybciej koroduja.

szczurpreriowy - 2009-04-20, 21:28

Panowie pomińmy problemu spawania ocynku i kwasiaka,
bo da się zasmarkać i będzie trzymało :grinser
Progi z ocynku wieczne tak jak rynny na dachach z ocynku,siatka ogrodowa
kilka lat i dziury, ja mam pytanie czym pomalujesz ten ocynku żeby farba nie złuszczyła się i nie odpadła?? :devil3

anabol - 2009-04-20, 21:40

z malowaniem jest mniejszy problem bo jest specjalny podkład na ocynk... tylko ze ZAJEBIŚCIE drogi :zdziwko
Jack - 2009-04-20, 22:00

bo koledzy sa 2 rodzaje ocynku:

ten srebrny srednio sie maluje i farba moze odpadac
i zółty ktory mozna malowac bez problemu !!!

ja mam w ocynku przod blotniki , przedni pas , faruchy, progi- nic sie nie łuszczy i jestem b zadowolony polecam,,,,!!!!(wczesnej były piaskowane) bo np tylne nie były cynkowane i ruda sie wdarła na ranty nadkoli poza tym czysciłem to szczotka na wiertarce -najwiekszy debilizim na szczescie tylko- te blotniki a reszta byla piaskowana

szczurpreriowy - 2009-04-20, 22:38

Jack napisał/a:
bo koledzy sa 2 rodzaje ocynku:

ten srebrny srednio sie maluje i farba moze odpadac
i żółty który mozna malowac bez problemu !!!


To znaczy ten zwykł jest badziewny (rynny)

kemi - 2009-04-21, 06:56

Jack napisał/a:
ja mam w ocynku przod blotniki , przedni pas , faruchy, progi- nic sie nie łuszczy i jestem b zadowolony polecam,,,,!!!!(wczesnej były piaskowane)
tak i moje progi były piaskowane, a i sam ocynk nie przypomina tego z rynien czy słupów - u mnie jest ocynk ozdobny czy coś w tym stylu... tak czy inaczej zobaczymy - będzie okazja przekonać się na własnej skórze 8) Gdybym miała możliwość zrobienia z nierdzewki to pewnie bym zrobiła, niemniej teraz już musi zostać jak jest :>

Co do ceny ocynk na złoto czy tam na żółto kosztuje minimalnie więcej, za to efekt bardzo sympatyczny :)

maciejowski - 2009-04-21, 15:18

marcin459 napisał/a:
kemi napisał/a:
Progi w ocynku :) Będą wieczne :D Przynajmniej taką mam nadzieję :)


To już lepiej blacha ze stali kwasoodpornej ja taką właśnie wkładam na progi w 100% wieczna :ok3
jak pospawasz kwasiaka ze zwykłą stalą to możesz się nad wyraz szybko przekonać, że nie było to dobre rozwiązanie :devil3 różnica potecnjałów i gnije w oczach.
PRL_Driver - 2009-05-14, 08:36

Kemi, a gdzie robiony ocynk?
kemi - 2009-06-03, 19:41

Powoli do przodu... czas na uzbrajanie ramy, aktualnie brakuje już chyba tylko przewodów hamulcowych, tylko brakuje mi świeżych fotek...

Rama dostała dodatkową warstwę ochrony w postaci koloru, więc ortodoksi znowu będą mieli czego się czepiać :majk w weekend może wreszcie buda wyląduje na ramie :D już nie mogę się doczekać :ok3

Czekam na opinie :devil3











Pozdrawiam, Kamila

[ Dodano: 2009-06-03, 20:42 ]
ps. ocynk robiłam tutaj: www.stopkor.pl

emski - 2009-06-03, 20:19

Hej.
No super się pracę posuwają. Gratuluję i życzę powodzenia.

Kemi pytanko mam: co masz za przeguby ? To są te dorabiane w firmie która pojawiała się już na forum czy ktoś inny Ci to robił ? Jak tak to z jakiego auta są wspawane przeguby ?
Jaki koszt ? Też chętnie bym coś takiego sobie zaaplikował. Masz może jakieś inne fotki tych całych półosi przed złożeniem?

Pozdrawiam.

kemi - 2009-06-03, 21:41

siesicki, poczekajmy niech wypowie się jasio...

przyznam, że nie wiem od czego te przeguby na 100% - 1 chyba jakiś renault, a drugi opel, ale pewności nie mam :| robione w Kwidzynie, nie w firmie z Torunia reklamowanej na forum, koszt :/ nie pamiętam :( ok 200zł chyba, bez części...

Rafał sprostuj jeśli coś pomyliłam :) fotki jeśli są, to nie u mnie :| ten etap prac mnie niestety ominął :(

emski - 2009-06-03, 21:51

OK. To poczekamy. Ale rozumie, że przeguby kombinowane we własnym zakresie, czyli się da :ok3 Kemi wielkie dzięki za info.

Jasio jeśli maczałeś w tym palce, proszę napisz co i jak, bo akurat przerabiam swój przód i też myślałem żeby zrobić raz na zawsze porządek z przegubami. Tzn pytanie najważniejsze: czy obcinane były końcówki półosiek od renaulta, dospawywane do półosi syrenowskiej a potem nabijany był na to przegub z dospawanym czopem czy jakoś inaczej jest to rozwiązane? Będę bardzo wdzięczny za informację.
Jeśli uda mi się znaleźć jakiś punkt zaczepienia to też spróbuję taką modyfikację zastosować u siebie.

Pozdrawiam
Michał

arturromarr - 2009-06-03, 22:08

Autko super się zapowiada.
Ocynk to świetne rozwiązanie, ciekawe czy można całe nadkola tak potraktować.

PS:
Wiecie może jak przerabiają te przeguby?
Półośki chyba się zwyczajnie da dospawać, ale od strony bębna jest chyba trudniej, może potem się przetacza to miejsce?

jasio - 2009-06-05, 22:25

Witajcie
Jako że zostałem wywołany do tablicy więc odpowiadam. Przeguby w mojej erce przejechały już około 3000km (ale ten czas i km lecą :zdziwko )i powiem szczerze że jestem zadowolony. "Płetwa" czopa syrenkowego została stoczona, a przegub rzepa nawiercony. Jedno w drugie włożone i obspawane. Hula to sobie bez problemów i daje rade. Zanieś kompletną półoś syrenkową z przegubem orginalnym do tokarza, pokaż mu przegub rzepa i powiedz ze chcesz aby Ci wpasował w miejsce orginalnego. Jeśli tokarz kumaty i chetny do pracy i pomocy sam będzie wiedział jak to zrobić.
A moje przeguby były pierwotnie zamontowane chyba w astrze, jesli mnie pamięć nie myli.
U Kamili metoda przeróbki była identyczna
Pozdrawiam i powodzenia.
Fotki mojego przegubu http://picasaweb.google.com/jasiosyreniarz/PO#

[ Dodano: 2009-06-05, 23:30 ]
Zapomniałem dodać że koszt przeróbki (robocizny) u mnie na wiosce to około 100 zł za sztukę. Tylko tokarze juchy jedne chyba zwąchali interes i próbowali mnie na więcej naciągnąć ale po negocjacjach stanęło na 100 zł A półoś z dawcy można znaleźć na jakimś szrocie.

Mateusz - 2009-06-06, 22:01

Jak tam syrena? Kiedy montaż LPG?
kemi - 2009-06-12, 22:07

Mateo LPG nie montujemy... jeszcze ;] pomyliły Ci się auta, z gazem jest Leszek :)

a Syrenka obecnie ramę ma już wykończoną, buda pewnie niebawem na niej zalegnie (póki co nie dało rady, bo nie żałowałam konserwacji a przy tej temperaturze trzeba trochę było poczekać, aż porządnie wyschnie) :majk za to rama w końcu na kołach wylądowała!
Tradycyjnie daję garść fotek :)

Pozdrawiam, Kamila











ociekająca konserwacją: :grinser



ps. reszta fotek tutaj

maciejowski - 2009-06-12, 23:55

bardzo ładny tuningowy kolor :helm

btw. coś przednie koło krzywo stoi.

Magister - 2009-06-13, 12:13

Ten czerwony bardzo ładnie wygląda w końcu jakaś odmiana z kolorem :ok3 I co rzadkość to dobrze zabezpieczony resor :ok3
CZESIO1958 - 2009-06-20, 17:44

:piwo: Moje uznanie Kemi
Wsadzowna kupa roboty i litry potu wylane ale widać efekty

arturromarr - 2009-06-20, 21:42

Widać, że auto spod dłuta kobiety, kolorystyka pierwsza klasa. :)
Aż, jestem ciekawy jak będzie wyglądała buda.
Trzymam kciuki za ten remoncik.

kemi - 2009-06-21, 20:13

co tu dużo pisać...

prace trwają, ba nawet posuwają się mocno do przodu :majk
Po położeniu budy na ramę przyszedł czas na pasowanie blach... ten kto robił, to wie, że sprawa nie jest taka prosta jakby się wydawało...

okazało się, że niektóre blachy pomimo fabrycznych metek pochodzą raczej z innego samochodu :x

tak czy inaczej Rafałowi po wielu godzinach ciężkich starań udało się osiągnąć efekt zadowalający, teraz przede mną konserwacja i jak się uda to lakierek w lipcu :piwo:

Poniżej jak zwykle fotorelacja :)

Podwozie:




Zakładanie budy:






ciekawostka - do założenia budy wystarczy jeden jasio :D

Pasowanie blach:











i gotowe!!! :devil3








anabol - 2009-06-21, 20:28

pasowanie blach.... bleeeee współczuje ciężka sprawa.... :ok3
jasio - 2009-06-21, 20:32

No takie mam wrażenie ze Kamila chyba sprawdza mnie i moje umiejętności i podrzuciła mi blachy od Leszka (trabanta) a ja udałem ze nic się nie stało i jakoś dopasowałem :grinser
Roboty było przy tym co nie miara, a młotek i szlifierka zostały moimi przyjaciółmi :grinser Teraz to wszystko będę z powrotem odkręcał, fartuchy i pas przedni do piachu, a reszta do czyszczenia, odrdzewiania i zapodkładowania.
No i ponowny montaż :klnie
Pozdrawiam wszystkich remontujących i po remoncie, bo wiedza co to za robota :grinser

anabol - 2009-06-21, 20:42

hehe no współczuje.... ja to w pewnym momencie miałem juz dosyć i nadzieja i przeszła ze kiedykolwiek skończe. ąż w końcu byl ten efek końcowy i teraz juz sobie śmigam a też rozbieralem do golasa i składałem od początku i przynajmniej mam teraz to uczucie ze jest dobrze zrobiona - BEZ CENNE!!! :helm
PONY007 - 2009-06-21, 22:48

Jasio- robimy w tym samym...
http://syrena.nekla.pl/fo...=7080&start=120
Ja już zacząłem kitowanie...to jest gorsze od pasowania;p ale jakoś idzie i nie narzekam. Przy syrence Kemi moja się już szara myszka zrobiła- ale żulka zamierzam właśnie tak robić. W tej chwili jestem lekko podirytowany- po remoncie całego kompresora (czesci sprezarkowej) spalił mi się silnik...wiec zostawiam butle i osprzęt<- nie będę go przewijał. Kupiłem sprezarke na koło pasowe która bardzo ładnie bije jednak nie mam silnika...

Powodzenia i milej pracy!

P.S.
Szukam:
silnik jednofazowy, moc 0,6-1kW, obroty około 2500obr/min, najlepiej z oska przystosowana do koła pasowego i z łapami mocującymi, do 100zł- jestem lekko zdesperowany.

Karol - 2009-06-23, 11:46

No to zaczyna już wszytko wyglądać jak samochód :)
Jeszcze kilka miesięcy i będzie ładnie :) Pozdrawiam!!!

kemi - 2009-07-21, 10:16

No i etap pasowania mamy za sobą - nie jest może tak idealnie jakbyśmy chcieli (zwłaszcza jasiowi - perfekcjoniście do przesady - sen z powiek spędza szpara przy drzwiach kierowcy) ale najważniejsze, że jest przyzwoicie i najlepiej jak się dało! :)

Blachy poza spasowaniem zostały dokładnie oczyszczone z fabrycznej mini i pomalowane podkładem epoksydowym, zabezpieczając wcześniej miejsca z rdzawym nalotem brunoxem :) to był chyba najbardziej męczący dla mnie etap (nudny i pracochłonny), ale za to zaprzyjaźniłam się ze szlifierką oscylacyjną! :majk
W między czasie dałam do malowania proszkowego kółka i załatwiłam temat podsufitki oraz znalazłam tapicera, a właściwie Panią tapicer, która podejmie się wykonania moich foteli :)

Poniżej kilka fotek :)

Transport do lakiernika:




Moje nowe felgi:



Kolor 1015 - jak dla mnie idealny :)





Jedyny minus to bąbelki w zagłębieniach :( ale nie będzie ich widać, bo i tak założę słoneczka :D

Mateusz - 2009-07-21, 10:36

Zdolna bestia z tego Jasia :-)
Kemi, słoneczka są bleeee :devil3

arturromarr - 2009-07-21, 11:01

Popieram.
Słoneczka pasują mi prędzej do Wartka (wizualnie), ale nie do Sarny.

kemi - 2009-07-21, 11:44

a mnie się tam podobią :) tak wyglądała ze słoneczkami i garbażnikiem:przed remontem i dupka i niebawem wróci do tego wizerunku :) no może trochę bardziej wypieszczona no i przede wszystkim bez tych szpetnych lusterek :majk
Karol - 2009-07-21, 12:35

Najwazniejsze, że Tobie siępodoba ;) Ja w rantach felg też mam pewne niedociąglości, ale trudno, podczas jazdy i z pewnej odległości nie będzie tego widać. 3mam mocno kciuki i życzę szybkiego powrotu na drogę. Autko masz bardzo porządnie zabezpieczone i poskładane - Jasio - chylę czoła o_O pozostaje mi mieć nadzieję, że co prawda w tym roku pewnie jeszcze nie, ale za rok może uda nam się znowu gdzieś razem wybrać naszymi gratami :)
kemi - 2009-08-02, 10:24

no i po malowaniu :) sporo nerwów i poświęconego czasu, ale efekt zadowalający :) kolory wyszły nieco inne niż były kiedyś - przynajmniej będzie widać, że coś się w niej zmieniło :devil3
teraz zostało zrobić ostatnie konserwacje, i zacząć składać... no ale w tym roku będzie jeździć, to pewne! pierwsze kroki już poczynione, kedra włożona... teraz czas na dalszą zabawę :majk

jak zwykle wklejam kilka zdjęć:

szpachelek:


szukanie linii listew:




transport:










i oto ona w pełnym słońcu:


i w cieniu:

Tomasz - 2009-08-02, 10:43

Piękna sprawa :) Ciekawy jestem rozwiązania z przegubami.. Gdzie zostały przerobione?? W jakiejś firmie? Trzeba dać do przeróbki półosie z czopami czy jak..?? Pozdrawiam :)

http://syrena.nekla.pl/forum/viewtopic.php?t=4469

jacekg6 - 2009-08-02, 19:32

mam pytanie - skad wynika ta linia podzialu kolorow? Bo jesli mialo to isc wzdluz listew ozdobnych to sie nie zgadza. Linia listew nie zalamuje sie tak za drzwiami na tylnym blotniku jak to bylo zaznaczone na tej Syrenie.
Jack - 2009-08-02, 20:26

jacekg6 napisał/a:
Bo jesli mialo to isc wzdluz listew ozdobnych to sie nie zgadza
- bo tutaj jest kolejna indywidualna linia listwy): ,, na tym tylnym blotniku to az kłuje w oczy ,, bo jest to za nisko i caly tyl optycznie sie obniza ,, ten luk powienien byc bardziej wygiety ku gorze
jacekg6 - 2009-08-02, 22:10

Rozumiem, luk OK ale dlaczego za drzwiami na blotniku jest zalamania (zygzak) w dol i potem dopiero przechodzi w luk? Podniesienie OK moze byc ale ta linia powinna byc spojna i zalamuje sie tylko przed lukiem juz na tylnym blotniku a tu wyglada jakby drzwi byly nie od tego po na przednim i tylnym blotniku linia idzie poziomo a potem ciach w dol i juz nie pasuje linia blotnika z drzwiami i zaraz ciach w gore do luku. Tego wlasnie nie rozumiem bo wyglada to jakby sie cos nie udalo.

[ Dodano: 2009-08-03, 00:34 ]
wystarczy zobaczyc jak ta linia przebiega na oryginalnych Syrenach. Zalamanie jest tylko jedno - na tylnym blotniku przed lukiem. Listwa na przednim blotniku, na drzwiach i kawalek na tylnym blotniku tworza spojna calosc - nie mowie ze jedna prosta bo to tez jest lagodny luk i listwa na drzwiach nie biegnie poziomo tylko lekko w dol ku tylowi. jesli uwazasz ze tylna czesc tej listwy biegla za nisko (kwestia gustu) to mozna bylo podniesc tyl listwy z zachowaniem ladnej linii lub nawet zrezygnowac z fabrycznego zalamania na tylnym blotniku wogole i puscic jedna prosta lub luk przez cale auto. To natomiast wyglada jakby cos nie wyszlo albo jakby sie w polowie listwy koncepcja zmienila :)

sir - 2009-08-02, 23:49

Widać, że jest wszystko źle :devil3 ! :) Poza tym przetłoczeń w bagażniku brak, oryginał to nie będzie !!!

Tak już na całkiem na poważnie - Kemi jaki kobietą, bądź co bądź raczej pedantyczną i nie daje wiary, że cokolwiek jest inaczej, jak sobie sama zażyczyła - także na pewno wszystko jest dokładnie tak, jak ona chciała - wierzcie mi lub nie - swoją rację w tym ma i już ! No !! :)

jacekg6 - 2009-08-03, 06:44

No to co innego :D
Tym co pisalem nie chcialem bron Boze odbierac komus radosci z wykonanej pracy. Wpadlem na to forum bo zobaczylem Syrene w ciekawym malowaniu (nie zauwazylem tego dziupka na blotniku od razu) i choc wole Syreny w oryginalnym malowaniu to ta wydala mi sie ciekawie zrobiona. A ten "dziubek" to jest wlasnie jak pryszcz na nosie u ladnej dziewczyny - niby nic wielkiego ale jednak daje po oczach :???:
Mam nadzieje ze nie zostalem odebrany jako "Pan Czepialski" - poprostu zaciekawil mnie ten detal i motywy jego powstania.
To tyle.
Pozdrawiam
Jacek

arturromarr - 2009-08-03, 07:31

Podobała mi się wcześniej, podoba mi się tym bardziej i teraz.
... ale ja bym te usteczka też prysną na ciemny kolorek. :)

Karol - 2009-08-03, 07:42

Widać znajome kształty i kolory :) Jednym słowem będziesz mieć taką samą syrenę jak wcześniej, ale za to znacznie pewniejszą :)
Niestety, składanie tez nie jest takie proste, będziesz mieć sporo dłubania, ale wtedy widąć, że praca idzie do przodu :) Tak czy owak Twoja syrena bardzo mi się podoba i zyczę powodzenia i duuużo cierpliwości przy składaniu :)

kemi - 2009-08-03, 07:45

Drogi jacku, ale ta linia załamania wynika nie z mojego widzi mi się tylko z dopasowania listewek do siebie - tak było wcześniej tak będzie i teraz - po prostu jak dopasujesz ta krótką listewkę do długiej, żeby ładnie się łączyły to "dziubek" robi się sam 8)
Inaczej to będzie jeszcze wyglądało po założeniu listew, ogólnie ma być tak jak było wcześniej, a że nie oryginalnie... cóż, nie będę płakać :majk

arturromarr, myślałam nad ciemnymi ustami - nie wydaje mi się, żeby pasowały :) postawiłam na sprawdzone rozwiązanie i zostało jak było :ok2

Teraz myślę nad tapicerką - nie będzie oryginalna czerwona, chciałam dać w 2 kolorach ale zaczynam się wahać :F może jakieś dobre rady?

arturromarr - 2009-08-03, 12:17

Myślę, że do tej karoserii dwukolorowa tapicerka jest jak najbardziej na miejscu.
Powinny to być jednak zbliżone odcienie tak by auto nie wyglądało w środku jak szachownica.

jacekg6 - 2009-08-03, 18:25

Aha :???:
Dziekuje za cierpliwe wyjasnienia.
A swoja droga Syrenka wyglada super. Ladny dobor kolorow.
Pozdrawiam.

makscom - 2009-08-04, 22:59

Kemi oczywiscie do twojego tematu tez musze zagladnac, a to ze siedze daleko za granica (kemi sama wie gdzie) mam spokoj i czas, aby sobie dokladnie ogladac wszystko co gdzie i jak :) Ciesze sie niezmiernie. Mam nadzieje ze spotkamy sie gdzies na trasie jeszcze we wrzesniu :) a jak narazie to nic dodac i nic ujac. Twoja wizja, twoja syrenka :smiech "bez przetloczen w bagazniku" ;) hehe rozmawialismy o tym w Hucie-wieleniu-czarnkowie wiec wiemy dobrze o co chodzi :) SERDECZNIE POZDRAWIAM i czekamy na kolejne foty





I co najwazniejsze POZDROW JASIAAAAA!!!

motonita - 2009-08-10, 13:56

Kąplet 3 syrenek w jednej rodzinie:) i to trzech takich ładnych no tylko tak trzymac:)
kemi - 2009-09-13, 20:07

motonita napisał/a:
Kąplet 3 syrenek w jednej rodzinie:) i to trzech takich ładnych no tylko tak trzymac:)

przyznam, że nie bardzo rozumiem o_O

Prace przy Syrence powoli posuwają się do przodu :) w prawdzie lato jej nie służyło, za to mam nadzieję, że jesienią wróci już gotowa do domu :)

Póki co dostała nową podsufitkę, stanęła na swoich kołach i z założonymi szybami czeka na ciąg dalszy składania :)

fotorelacja poniżej :)

Pozdrawiam serdecznie, Kamila

ps. potrzebuję uszczelki lewej tylnej szybki :| jakby ktoś miał przyzwoitą to bardzo proszę o kontakt!












emski - 2009-09-13, 21:20

Witam,

Kemi bardzo bardzo ładnie :ok3 Tak trzymać :) Pochwal się proszę gdzie kupiłaś takie ładne, białe kliny do szyb ...

P.S.
No i jak robisz fotki to zasłaniaj ten alternator jakąś tekturą, tudzież kawałkiem papieru bo zaraz rozpoczną się debaty, że w Syrenie "prądu" jest aż zanadto i po co zmieniać prądnicę :lol:

Pozdrawiam i powodzenia w dalszych pracach życzę !!!

Michał

PONY007 - 2009-09-13, 21:38

Po co ten alternator? <-- taki żarcik:).

Naprawdę, wygląda profi. Kliny pewnie kupione w sklepach z częściami do jakiś ład lub podobnych- ładnie się prezentują. W ogóle piękna syrenka się szykuje. Zauważyłem, że podsufitkę przytrzymywaliście ściskami spawalniczymi- dobry pomysł. Ja sobie kupiłem paczkę takich biurowych ścisków (czarne blaszki) i też zdały egzamin. Ciężko się to naciąga ale nie jest to aż tak trudne jak się wydaje. Dawaliście na butapren? Ja tak i kleiłem całą 3dni... Aaaa... u Ciebie też widać takie delikatne nierówności skaju od jego przechowywania. Łatwo się ich pozbyć, delikatnie grzać farelką, opalarką, suszarką i głaskać ręką, znikają:).

Pozdrawiam!

MaSa - 2009-09-13, 21:42

no no kemi..wygląda godnie...to w przyszłym roku spotkamy się autkami po remoncie na jakimś zlocie:)
ja teraz zacząłem poszukiwać jakiejś syrenki dla siebie bo jak skończyłem fiata to jakoś nudno się zrobiło:)
Pozdrawiam

kemi - 2009-09-14, 21:48

siesicki napisał/a:
Pochwal się proszę gdzie kupiłaś takie ładne, białe kliny do szyb ...
klin to patent, więc napiszę na prv, żeby ortodoksi nie krzyczeli :)

PONY007 napisał/a:
Dawaliście na butapren? Ja tak i kleiłem całą 3dni...

na szczęście nam montaż podsufitki zajął jakieś półtorej godziny :) polecam klej MOMENT z Patexu, niezbyt drogi za to działa rewelacyjnie i znacznie ułatwia wszelkie prace :)

Pony dziękuję za radę z zagnieceniami! tak właśnie myślałam, żeby popróbować na ciepło a skoro Ty polecasz, to przynajmniej będę wiedziała, że to dobry pomysł :)

Pozdrawiam, Kamila

kpt_witko - 2009-09-18, 18:50

A ja się tak zastanawiam... czy skoro już sie lakieruje, to może od razu przedni pas w brąz dać?
kemi - 2009-10-20, 17:51

I ciąg dalszy prac... tym razem prawie kompletna komora i większa część tapicerki gotowa :) jak Wam się podoba? oczywiście jest oryginalnie... co wcale nie znaczy, że fabrycznie :)

Czekam na komentarze :devil3

ps. poszukuję dywaników gumowych do 105 albo chętnie zamienię luksowe na takie do zwykłej 105 :)

Potrzebuję też oryginalnej fabrycznej uszczelki bagażnika - z tą, którą zamontowaliśmy klapa odstaje za mocno T_T

Pozdrawiam, Kamila
























J. - 2009-10-20, 17:56

ładnie :)
elektryk85 - 2009-10-20, 18:07

Idealnie :D
szwagier89 - 2009-10-20, 19:09

ślicznie, no po prostu braknie słów... :) Z dbałością o każdy najmniejszy detalik :)
sereniarz(atom1) - 2009-10-20, 20:45

pieknie pieknie a jakze! prawie nie zagladam, ale temat kamili trzeba odwiedzic, Jasio kawal dobrej roboty!! szkoda ze dziewcze ci pomoc nie moze bo bys dawno wypchną tego paździerza i zajal sie nastepnym :helm

zartuje;-)) ze pazdzierz, moim zdaniem to bedze jedna z najlepszych polskich syren :) dopracowana w kazdym szczegole

PONY007 - 2009-10-20, 20:51

Gratuluje, jest przepiękna i bardzo dopracowana- widać ze wóz ma dobrze. Fajnie że koncepcja malowania została stara, od razu wiadomo czyj samochód:). Może fajnym pomysłem byłoby pomalowanie filtra powietrza też na dwa kolory?;p
Pozdrawiam i zachęcam do pracy!

P.S. Wyścig trwa xD, ale zdaje się że wygrasz:).

adameo2 - 2009-10-20, 23:01

Fotele swietne :) Tez takie chce :) i kieszonka z tylu rewelka :)
arturromarr - 2009-10-21, 08:29

co tu gadać: "szczena opada"
Też się przychylam do postulatu dwukolorowej obudowy filtra, idź na całość z tymi kolorami :)
Co do uszczelki bagażnika to można jeszcze kupić w sklepach FSO od dużego fiata od innych też chyba pasują trzeba iść i dobrać coś.

anabol - 2009-10-21, 09:01

ja dorabiałem uszczelke od fiaciora 125p :grinser tylko trzeba ją przykleić...
kemi - 2009-10-21, 16:44

anabol czym ją przykleiłeś? tą uszczelkę? :) bo za Chiny ludowe nie chce się trzymać...

co do filterka - zostanie bordowy :) tak mnie się podoba a poza tym komora cała jest kremowa więc filtr bordowy :) myślę, że tak jest ładnie 8)
PONY007, koncepcja malowania była dla mnie od początku oczywista :) ale nie zdziw się, jak zobaczysz 2 taką Syrenę... i to nie będę ja :D zwłaszcza w okolicach Gliwic :majk
i co do wyścigu, to wciąż masz szansę... u nas sporo marudzenia ze strony Syrenki, kompletny brak mojego czasu i ogólnie końca nie widać :faja

Pozdrawiam, Kamila

ps. punkcik "pomógł" leci do szwagra :) dziękuję Ci chłopie! doszła paczka? :lol:

szwagier89 - 2009-10-21, 23:05

Polecam się na przyszłość ;)
Paczka jest już u Syrenki... teraz obie czekają do soboty, aż wrócę do Siedlec :)

anabol - 2009-10-22, 07:23

ja kupiłem taką puszke kleju a sklepie tapicerskim cos jak butapren... nakladasz czekasz aż podeschnie i kleisz trzyma sie zamykasz klape. i czekasz az zaschnie dobrze.. potem otwierasz po jakimś czasie korygujesz tam gdzie się nie trzyma. i kleisz dalej. najlepiej jak uszczelka bedzie odtłuszczona czyli przejechać ją szmatą nawilżoną rozpuszczalnikiem. tak samo ranty na krawędziach bagażnika. i powinno być ok. Niestety uszczelka od fiaciora nie jest przeznaczona do syreny wiec trzeba kombinować troche, ale daje rade.
pozdr;)

walery - 2009-10-22, 08:04

świetna robota, widać że kochasz tę swoją srynkę. też chciałbym kiedyś zrobić sobie nową zipę, ale brak miejsca, środków i czasu jest wielką przeszkodą. no może jak pójdę na emeryturę i wróce do mojego lubaczowa na podkarpaciu to kto wie. pozdrawiam iczekam na końcowy efekt
Karol - 2009-10-22, 13:23

Świetnie to wygląda ! Podziwiam i żałuję, że tapicerowi Romanowi nie poleciłem uszyć chociaż kieszeni w boczkach tapicerskich drzwi. Ale już trudno. Jeżeli chodzi o uszczelkę drzwiową do tylnego bagażnika to NIE polcam uszczelki od PF 125p! Kupiłem takąnową na allegro i przykleiłem ją klejem bonakol (klej używany przez tapicerów, o którym przedmówca wspomniał). Niestety, uszczelka nie trzymała się, szczególnie na rantach, a po zamknięciu klapy wystawała poza obryk i ciągle się odklejała... zdenerwowałem się i ją wywaliłem i w jej miejsce wstawiłem... uszczelkę do tylnej klapy od Forda, która miała zostać wsadzona do Frda Capri, którą tęż od kolegi Maćka otrzymałem. Jest ona ze zbrojeniem i trzyma się idealnie, wystarczy kombinerkami jątylko poprzyginać w odpowiednich miejscach. Myślę, że taką uszczelkę śmiało można od innego auta kupić i nie ma sensu się bawić z tą od dużego fiata. To oszywiście moje zdanie, więc zrobisz co będziesz uważać za konieczne :) Tak czy inaczej podziwiam i pozdrawiam!!!
zibi86 - 2009-10-22, 20:00

kawał dobrej roboty aj jak pięknie !!!
arturromarr - 2009-10-23, 11:45

kemi napisał/a:
co do filterka - zostanie bordowy :) tak mnie się podoba


Spoko parafrazując pewną reklamę: " Ty tu rządzisz" :)

Może masz rację, za pstrokato by było w tej komorze.

Co do uszczelki to ja na butapren ją przykleiłem, smarujesz obie powierzchnie i czekasz aż lekko przyschną wtedy łapie solidnie.

kemi - 2009-11-22, 21:23

Powiedzmy, że finito :) Zostały detale do dopieszczenia i przykręcenia, ale wiecznie brakuje mi na to czasu... do tego pogoda w kratkę i ciemno, więc i fotek porządnych nie ma... jest za to inny sukces! Syrenka przejechała 130km pędząc w porywach 120km/h ;) jechała cudownie, bezproblemowo i w ogóle wspaniale!
Niesamowite uczucie prowadzić swoje autko po takim czasie... :ok2

Poniżej kilka słów podziękowań - należą się Wam więc postanowiłam to upublicznić :helm

Ogromne podziękowania dla:

1) Jasia - mam nadzieję, że kiedyś ja będę mogła Ci pomóc, tak jak Ty mi pomogłeś!
2) syreniarza atoma - dziękuję za wsparcie, potrzebne graty, odporność na moje marudzenie... i wspaniałą przyjaźń :)
3) Karola - dziękuję, za wsparcie, dobre słowa, kilka gratów i wsparcie moralne :D
4) rodrigueza - mam nadzieję, że moja podłoga przydała Ci się tak, jak Twoja mnie :)
5) filara76 - 2 razy uratowałeś mi tyłek! pewnie do dzisiaj szukałabym tych pierdółek :piwo:
6) szwagra - dziękuję! wzór prawdziwego syreniarza z Ciebie!
7) J. - powinieneś być wyżej, ale to już osobiście Ci podziękuję, za wspólne piaskowanie, cynkowanie i pewnie kilka innych rzeczy! Teraz będzie trzeba opić Pelagię :faja
8 ) sira - za wsparcie, pomoc w szukaniu gratów do skrzyni i załatwianie wszystkiego, za wysłuchiwanie marudzenia, za to, że mi doradzałeś i pomagałeś się zdecydować :)
9) Tocza - braciszku, gdyby nie Ty, to nie wiem, czy miałabym siły, żeby to dociągnąć do końca 8)
10) dla mojej rodziny - dziękuję za pomoc, wsparcie, sporo gratów w prezentach :) za to, że tolerujecie mojego bzika! Taka rodzina to skarb! :piwo:
11) wszystkich, których niechcący pominęłam - dziękuję forumowiczom, za komentarze, dobre rady, konstruktywną krytykę, za cierpliwość i zainteresowanie tematem :)

To chyba tyle, jak uda mi się zrobić porządne zdjęcia, to wrzucę je na bank! :faja

Pozdrawiam, Kamila




sir - 2009-11-22, 21:38

No Bomba :) Gratuluje zakończenia remontu :ok3
rodriguez - 2009-11-23, 04:07

No ładne cacko !!!
Super że autko po kapitalce zaliczyło już morderczy test drogowy :ok3
Tylko ta korbka na fotelu pewnie musi uwierać :lol:

Karol - 2009-11-23, 08:18

No tak, wszytko fajnie, ale co z tego, skoro podłoga w bagażniku nie ma przetłoczeń :smiech
MaSa - 2009-11-23, 09:43

Dla mnie bomba, nawet bez przetłoczeń Karolu :P
Już nie mogę się doczekać na przejażdżkę moją 105:)
Mam nadzieję,że spotkamy się na jakimś zlocie na wiosnę:) może jak moja dziewczyna zobaczy Ciebie to trochę bardziej przekona się do mojego bzika :helm
Pozdrawiam:)

elektryk85 - 2009-11-23, 18:50

super wyglad gratuluje udanego remontu pieknie wyglada
Mateusz - 2009-11-23, 23:35

Gratulację Kamilo. Teraz pora chyba na wizytę u poprzedniego własciela.
J. - 2009-11-24, 18:36

:ok3

chociaż i tak nie jestem zadowolony jakoś specjalnie. myślałem, że się lepiej da dogadać :/

:*

Gieroy - 2009-11-24, 19:09

:zdziwko Piękny wynik!
Koniecznie zapodaj więcej zdjęć.

kemi - 2009-11-24, 20:12

J. dogadać z czym? bom nie załapała...

ps. nie mogłam zasnąć przez tą Twoją krytykę wczorajszą T_T

Gieroy, zdjęcia będą, ale czasu nie ma :| na wykończenie, umycie... pogoda do zdjęć też by się przydała, a przynajmniej jasność :)

Tak czy inaczej dziękuję wszystkim za dobre słowa :)

ps. Meteo pojadę do mojego darczyńcy chyba dopiero wiosną, teraz to już nie bardzo jest kiedy poza tym wiecznie brakuje mi czasu :(

Pozdrawiam, Kamila

PONY007 - 2009-11-24, 20:54

Wygrałaś. :)


P.S. trochę więcej uśmiechu...

pgorzynski3 - 2010-03-29, 20:50

Wiosna .........wiosna ......prosimy o więcej zdjęć w wiosennym plenerze . Kemi gratulacje za tempo, wytrwałość i super efektu końcowego. Do zobaczenia w Mogilnie....
pozdro
pgorzynski3

Marcin105l - 2010-03-30, 13:59

Po prostu piękna robota.
Kawał serca włożone. :ok3

J. - 2011-06-30, 17:04

czemu zdechło ?
Angelo. - 2011-07-01, 17:49

Strasznie dopingowałem temu autku i jego właścicielce.
MaSa - 2011-07-01, 18:13

J. napisał/a:
czemu zdechło ?

co niby zdechło?

kemi - 2011-07-25, 18:31

no to tak w ramach odświeżenia tematu link dla Was:

klik klik

jasio - 2011-07-25, 18:58

Ale brzydka ta syrena pani, nie oryginalna taka przetłoczeń w gabażniku na pewno nie ma i wogóle jest do d... a ten mechanik co to niby robił to spier... robotę papudrak jeden. :grinser
P.S.
A gaz ma to to?
A skrzyni pjątki nie ma napewno :P

kemi - 2011-07-25, 19:29

no ma, ma wszystko... i gaz i tdi... i nawet 6 biegów, ale wszystkie do tyłu! :) Jasiu jeszcze raz dziękuję Ci za wszystko! :) ))
MaSa - 2011-07-26, 06:52

jasio, a jak rdza wyłazi:P cały bok już się aż czerwony zrobił :helm
Gieroy - 2011-07-27, 03:06

Ładna sztuka :ok3
A do czego służą te trzy pstryczki na lewo pod deską?

jasio - 2011-07-27, 18:28

Awaryjne światła ten największy, żółty od grzanej szyby tył, a niebieski od halogenów przód które Kemi miała już sama założyć lecz jej się coś pewno odwidziało :> choć cała instalacja jest już położona.
Gieroy - 2011-07-27, 18:51

To ja mam jeszcze jedno pytanie. Czy te przeguby przy kołach jakoś wpłynęły na drgania kierownicy i całego napędu? tzn. czy zlikwidowały drgania, które normalnie są chyba we wszystkich fabrycznych syrenkach?
jasio - 2011-07-27, 19:26

Nie pamiętam jak u Kemi, ale u mnie w erce zminimalizowały do tego stopnia, że są ledwo wyczuwalne i to tylko przy ostrym przyspieszaniu.
Ale w planach są jeszcze do wymiany krzyżaki na przeguby kulowe, i mam nadzieję że po tym zniknie to zjawisko całkowicie, choć teraz i tak jest komfortowo.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group